W biznesie, sprzedaży i życiu ważne są cele. Stawianie celów i ich osiąganie – wszędzie o tym się mówi, pisze. Wielu osobom to pomaga, dla wielu to konieczność, ponieważ jeśli nie wiedzą dokąd zmierzają, to się gubią, nie mają motywacji. Jest też drugi typ ludzi, który nie potrzebuje celów. Im bardziej je określa, precyzuje, definiuje, wizualizuje, tym jest gorzej – gorzej się czują, bo czują presję, mają niższą motywację, bo mają wrażenie, że zaczynają żyć w schemacie. Takie osoby działają lepiej, jeśli mają nadany kierunek, bazują na intencji – czyli określają, po co coś robią, jakie chcą mieć życie i czym chcą się kierować, a reszta jest dziełem “przypadku”, elastycznego podążania za tym, co się pojawia.

W uproszczeniu w CVP w mówimy, że są ludzie z CELAMI oraz ludzie z INTENCJAMI. Można mieć oczywiście i CELE, i INTENCJE.

Przy celach ważne jest, aby były jasne, precyzyjne i konkretnie zwizualizowane. Następnym krokiem jest działanie w skupieniu i według planu, który krok po kroku prowadzi do celu. Trzeba eliminować rzeczy, które przeszkadzają, odciągają uwagę.

Przy intencjach kluczowe jest, aby poczuć to, co w duszy gra, co mówi serce, skupić się na tym, aby żyć w zgodzie ze sobą tu i teraz i pozwolić, aby życie płynęło. Kluczowe jest, aby być uważnym, na to co się pojawia i wchodzić w te obszary, projekty, które czujemy, które są szansą.

Plusem w podejściu “na cel” jest to, że się nie rozpraszamy. Minusem, że wytwarzamy mocną presję oraz to, że ignorujemy inne sygnały, szanse, które mogą się pojawiać, ba, nawet mogą być lepsze niż nasze cele i plany. Plusem w podejściu “na intencję” jest otwartość, elastyczność. Minusem, że możemy łapać wiele rzeczy na raz, w rezultacie nic nie zaczynamy lub nie kończymy.

Niezależnie jednak jaką osobą jesteś, czy nastawioną na cel, czy na intencję, czy mieszasz te podejścia, prawie zawsze napotykasz na przeszkody, które utrudniają życie lub uniemożliwiają osiągnięcie tego, co dla Ciebie ważne.

W świecie psychologii, rozwoju osobistego są osoby, które motywują, inspirują, nakręcają. Są takie, które dostarczają naukowej, badawczej wiedzy. Ja, z racji mojego 10-letniego doświadczenia, jak i zainteresowań, specjalizuję się w pokonywaniu przeszkód, oporów, problemów, które stają na drodze. Realizacja celów (niezależnie, w jakim stylu) jest dla mnie ciągłym zarządzaniem zmianą, reagowanie na nią, reagowaniem na wyzwania, które napotykam. Niektórzy mówią, że “problemy” nie istnieją, że nie należy używać tego słowa, że należy patrzeć pozytywnie. Jakoś nigdy do mnie to nie trafiało i nigdy nie działało. Zawsze, w realizacji planów, celów, marzeń napotykałem na opór – własny albo innych ludzi. I tak naprawdę radzenie sobie właśnie z własnymi słabościami negatywnymi emocjami oraz radzenie sobie z innymi ludźmi – ich słowami, zachowaniami, pozwoliło mi być tu, gdzie teraz jestem w życiu.

Jeśli problemy, porażki, trudności by nie istniały, wtedy każdy osiągałby to, na czym mu zależy w szybkim tempie, bez większego wysiłku. Życie to ciągły proces, w którym z jednej strony odkrywamy siebie, budujemy, rozwijamy i w którym spotykamy ludzi, którzy nas inspirują, wspierają. Z drugiej strony życie to proces, w którym stykamy się z własnymi słabościami oraz z innymi ludźmi, którzy są dla nas wyzwaniem lub mówiąc wprost: są przeszkodą, barierą.

W skrócie w życiu, im wyżej i dalej idziemy, podejmujemy wyzwania, natkniemy się na:

  • negatywne emocje, które będą nami targały
  • negatywnych ludzi, którzy będą nas tłamsić

Własne emocje albo inni ludzie to dwa źródła, które nas wspierają albo przeszkadzają w każdym aspekcie życia. Jeśli czujemy się dobrze, lekko, pewnie wszystko idzie łatwiej. Jeśli ludzie wokół nas wspierają, motywują, inspirują, wszystko idzie szybciej.

Jeśli jednak tkwią w nas negatywne emocje, takie jak: strach, gniew, poczucie winy, żal, smutek, zranienie, wstyd (spójrz na infografikę poniżej), wtedy tkwimy w miejscu, nie podejmujemy działań, czujemy się słabi. Są dwa główne źródła tych emocji:

  • przeszłość – przeszłe wydarzenia, które tkwią w naszej pamięci
  • teraźniejszość – obecne wydarzenia, a głównie relacje z ludźmi

Dlatego też, jeśli na początku roku postawiłeś sobie cele, chcesz coś zmienić, aby kolejny rok był lepszy, kluczowe jest, aby w tych celach uwzględnić:

  • przepracowanie negatywnych emocji
  • nauczenie się radzenia sobie z negatywnymi ludźmi

Jedni mówią, że stawianie celów, posiadanie ich jest najważniejsze. Jeszcze inni, że droga jest ważniejsza niż cel. Ja zwracam uwagę na to, że podczas drogi, która prowadzi do celów potrzebujemy umieć radzić sobie z przeszkodami, inaczej zatrzymamy się w połowie drogi – ani nie będziemy cieszyć się drogą, ani nie będziemy mieć satysfakcji z osiągania celów. Niby to tak oczywiste, ale czy w Twoich postanowieniach postawiłeś sobie cele typu:

  • nauczyć radzić sobie z gniewem
  • poradzić sobie z niecierpliwością
  • nauczyć się być bardziej cierpliwym
  • uwolnić się od żalu do…
  • odpuścić gniew, wkurzenie na…
  • uwolnić się od poczucia winy w związku z…
  • pozbyć się wstydu związanego z…
  • wzmocnić swoje poczucie wartości…
  • itp. itd.

Albo

  • nauczyć się rozmawiać z osobą dominującą…
  • reagować spokojem na krzyki i krytykę osoby z pracy…
  • umieć reagować na manipulację słowną podczas rozmowy z….
  • wyjść z toksycznej relacji z…
  • zdystansować się do osoby, która…
  • pomimo żalu do… nauczyć się współpracować…
  • przerwać milczenie w sytuacjach…
  • nie dawać wejść sobie na głowę…
  • być asertywnym podczas rozmów z… o…
  • pokazać swoją pewność siebie przed…
  • itp.

 

Jeżeli jeszcze nie określiłeś celów w taki sposób, to czas to zrobić! Ponieważ brak realizacji tych celów często prowadzi do braku realizacji celów, założeń, planów. A jeśli nie stawiasz celów, tylko kierujesz się intuicją, intencją, płyniesz z nurtem, to jeszcze ważniejsza jest odporność emocjonalna i na “trudnych” ludzi, ponieważ jesteś wtedy najbardziej na ten negatywny wpływ narażony.

 

Gotowy na wspólną podróż podczas której przepracujesz negatywne emocje? Kliknij tu aby przejść dalej >>

Adam Dębowski

Adam Dębowski

Od 2005 roku pomagam ludziom w podnoszeniu ich efektywności osobistej, biznesowej, kompetencji miękkich, uwalnianiu się od wewnętrznych blokad i emocji, a firmom i menadżerom w zmianie i zarządzaniu zespołem. Moja osobowość i wartości bardzo pomagają w prowadzeniu mediacji w firmach, między organizacjami i osobami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *