Dziś opowiem Ci o fundamentalnych różnicach między rolami coacha, terapeuty, trenera, psychologa i innych specjalistów pracujących z ludźmi. Choć może się to wydawać oczywiste, temat ten często bywa niejasny i pełen nieporozumień.

Terapia integralna polega na łączeniu różnych perspektyw, dlatego kluczowe jest zrozumienie, czym te perspektywy się różnią. W kolejnych odcinkach będziemy zgłębiać różne metodologie pracy z podświadomością i umysłem w podejściu integralnym, ale na początek musimy zbudować wspólny fundament.

W poprzednim felietonie omawialiśmy, jak zacząć tę drogę, jak na niej wytrwać i jakie są mentalne oraz operacyjne podstawy pracy. Dziś skoncentrujemy się na rozróżnieniu poszczególnych ról, co ma znaczenie dla podejścia integralnego, które polega na łączeniu różnych perspektyw bez ich mieszania.

Rola coacha w klasycznym ujęciu polega na spotkaniach indywidualnych lub grupowych, podczas których coach słucha, zadaje pytania i wprowadza ćwiczenia mające na celu uruchomienie autorefleksji, wyobraźni oraz procesów wewnętrznych. Coaching koncentruje się na przyszłości, pomagając w odnajdywaniu motywacji do działania, lepszym planowaniu i wykorzystaniu talentów. Klasyczny coaching często skupia się na rozwoju zawodowym, zarządzaniu czasem i podejmowaniu decyzji dotyczących kariery.

Jednak z biegiem lat rozwijał się także life coaching, który nie ogranicza się do sfery zawodowej, ale obejmuje rozwój osobisty i życiowy. Life coaching pomaga w budowaniu lepszych relacji, komunikacji i ogólnym samopoznaniu, dążąc do większego szczęścia i spełnienia w życiu.

Przykładem klasycznego ćwiczenia coachingowego jest koło życia, gdzie mapujemy różne obszary życia, oceniamy ich satysfakcjonujący poziom i planujemy zmiany. Inne ćwiczenia mogą dotyczyć określania celów na przyszłość, pomagając w definiowaniu tego, co chcemy osiągnąć za kilka miesięcy czy lat, aby znaleźć drogę do większego szczęścia.

Z coachingu wyłaniają się dwie ścieżki. Pierwsza prowadzi do rozwoju duchowego, gdzie coaching przeobraża się w coś, co niektórzy nazywają coachingiem duchowym, a inni podróżą duchową. W tej ścieżce potrzebny jest przewodnik duchowy, mentor duchowy, duchowny, czy to ksiądz, czy inny duchowny w kontekście religijnym, lub osoba doświadczona, która pomoże nam odkrywać drogę do duchowego rozwoju poprzez medytację, rozmowy, filozofię i odkrywanie własnej ścieżki duchowej, co może mieć różne podejścia w zależności od wyznawanych wartości.

Druga ścieżka, wywodząca się z life coachingu, to kierunek terapeutyczny. Często bowiem okazuje się, że osoby poszukujące rozwoju swoich talentów, realizacji siebie, odkrywania szczęścia i motywacji, nie są w stanie osiągnąć tego metodami coachingowymi i potrzebują pracy terapeutycznej.

Tutaj pojawiają się różnice między coachingiem a terapią. Coaching koncentruje się na rozwoju psychicznym i przyszłości, podczas gdy terapia, zwłaszcza w ujęciu klasycznym, skupia się na analizie przeszłości. Terapia psychoterapeutyczna bada, dlaczego ktoś ma problemy, takie jak alkoholizm, konflikty, depresję, szukając przyczyn w przeszłości, by zrozumieć i uwolnić się od traum.

Przez lata powstały różne nurty terapeutyczne. Nurt psychodynamiczny wywodzi się z psychoanalizy i koncentruje się na analizie przeszłości, poznawaniu schematów i mechanizmów, które wywołują pewne interpretacje rzeczywistości i emocje. Z kolei nurt poznawczo-behawioralny mniej skupia się na przeszłości, a bardziej na bieżących schematach myślowych i przekonaniach, które wpływają na nasze samopoczucie. Pracuje się nad zmianami nawyków myślowych i behawioralnych, aby poprawić funkcjonowanie w codziennym życiu.

Nurt egzystencjalny koncentruje się na odnajdywaniu sensu życia i drogi życiowej, niekiedy w kontekście duchowym, niezależnie od religijnych przekonań. Można być uduchowionym ateistą, dążąc do wewnętrznego poczucia sensu i balansu. Terapia gestalt, najbliższa nurtowi integralnemu, pracuje z podświadomością, wyobrażeniami, emocjami, często angażując ciało i fizyczne doświadczenia. Nie chodzi tu o analizę przeszłości ani kontrolę myśli, lecz o głęboki kontakt z emocjami i ich wyrażenie.

Wreszcie mamy podejście integratywne, które łączy różne nurty, zazwyczaj poznawczo-behawioralny i psychodynamiczny. W terapii integralnej chodzi o łączenie wszystkich nurtów, gdzie terapeuta czerpie z różnych podejść, aby dostosować się do potrzeb klienta.

Terapia integralna to umiejętne łączenie różnych perspektyw, co pozwala na bardziej holistyczne podejście do pracy z ludźmi. To sztuka łączenia, a nie mieszania różnych nurtów, aby uzyskać pełniejszy obraz i skuteczniej wspierać rozwój osobisty i zawodowy. Pracujemy z przeszłością, by uwolnić się od konkretnych emocji czy przekonań, które zostały zakotwiczone w przeszłości. Z drugiej strony, skupiamy się na tu i teraz, by nauczyć się wyciszać myśli, medytować, trenować uważność i być w kontakcie ze sobą, swoją intuicją, wewnętrzną mądrością czy duszą. Wreszcie, pracujemy z przyszłością, aby umieć planować, wyznaczać cele i odkrywać w sobie motywację. To pokazuje, jak w nurcie integralnym można łączyć różne aspekty z różnych nurtów terapeutycznych oraz klasycznego coachingu.

Przejdźmy teraz do roli trenera. Podejście trenerskie koncentruje się na dostarczaniu konkretnych narzędzi i technik, które pomagają w rozwoju umiejętności. Trenerzy często pracują z grupami, prowadząc warsztaty, szkolenia i treningi, które mają na celu rozwijanie kompetencji uczestników. W podejściu integralnym trener może wprowadzać elementy szkoleniowe do sesji coachingowych lub terapeutycznych, dostarczając klientom wiedzy, która pozwala na lepsze zrozumienie siebie i swoich reakcji.

Mentoring to kolejny ważny element podejścia integralnego. Mentor to osoba doświadczona, która dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem, inspirując do własnych refleksji. Mentor przez duże „M” to ktoś, kto inspiruje przykładem, pokazuje możliwości, ale daje przestrzeń do samodzielnej decyzji.

W podejściu integralnym mamy więc rolę coacha, terapeuty, trenera, mentora, a także doradcy. Doradca to miks trenera i mentora, który rekomenduje i wskazuje konkretne rozwiązania. Klasyczny coach czy terapeuta może skrytykować takie podejście, twierdząc, że to narzucanie odpowiedzialności. Jednak wszystko zależy od potrzeb i sytuacji klienta.

Czasami potrzebujemy kogoś, kto powie nam, co zrobić, bo brakuje nam odwagi. Innym razem szukamy własnej drogi. W podejściu integralnym ważne jest dostosowanie się do potrzeb klienta i umiejętne łączenie różnych podejść.

Terapia integralna to sztuka łączenia, a nie mieszania różnych nurtów, aby uzyskać pełniejszy obraz i skuteczniej wspierać rozwój osobisty i zawodowy. Pracujemy z przeszłością, by uwolnić się od konkretnych emocji czy przekonań, które zostały zakotwiczone w przeszłości. Z drugiej strony, skupiamy się na tu i teraz, by nauczyć się wyciszać myśli, medytować, trenować uważność i być w kontakcie ze sobą, swoją intuicją, wewnętrzną mądrością czy duszą. Wreszcie, pracujemy z przyszłością, aby umieć planować, wyznaczać cele i odkrywać w sobie motywację. To pokazuje, jak w nurcie integralnym można łączyć różne aspekty z różnych nurtów terapeutycznych oraz klasycznego coachingu.

Jeśli masz pytania lub chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, daj znać w komentarzu. Pamiętaj, aby  posłuchać nowego odcinka podcastu Dębowski Podcast. Już jutro na YouTube i Spotify oraz Apple Podcast. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *