W czasach zmian, kryzysów, innowacji okazuje się, że to czy, człowiek osiągnie sukces, czy porażkę jest zależne od tego, jak będzie umiał zareagować na trudne sytuacje.

Trudna sytuacja zmiany pracy, pracowników czy strategii, produktów i różnych innych zmian u jednych może wywoływać napięcie, stres i wycofanie.  Będzie prowadziła do agresji oraz do   negatywnych i silnych emocji. U innych może również prowadzić do motywacji, mobilizacji, spokoju w głowie, ale zachowując siłę w działaniu.

Jak reagujesz na stres?

Część ludzi osiąga szybsze sukcesy, ponieważ nie boi się ryzyka, dynamiki, wprowadzania zmian w sobie, w produktach, w firmie, w swojej ścieżce kariery. Cenią sobie ogromną ekspresję, aktywność,  show. To może być bardzo wartościowe, a wręcz jest dla takich osób jak narkotyk, bo daje im poczucie, że żyją.

Ale wielu ludzi poszukuje czegoś innego. Poszukują stałości, stabilności, spokoju. Nie takiego, który prowadzi do lenistwa, do braku zmian, do tego że nic się nie dzieje i ludzie dystansują się od życia. Chowają głowę w piasek. Chodzi o taki spokój, który ma w sobie siłę. Daje on mobilizację, motorykę i dynamikę do osiągania zmian w rozwoju i dążenia do efektów.

Siła spokoju jest kompetencją, ponieważ daje ona stabilność, pewność i zaufanie. Jednocześnie dostarcza energii do tego, żeby wprowadzać zmiany i dążyć do celu.

Chcę, abyś dobrze mnie zrozumiał.  Nie mówię o rozleniwieniu, o sytuacji, w której człowiek się wycofuje i wyhamowuje – chodzi o inny rodzaj spokoju – spokój, który daje motywację!

 

Kiedy człowiek odczuje ten spokój i stabilizację, może zacząć budować motywację w sobie i u innych.

 

Według modelu CVP, możemy sobie uświadomić, że ludzie generalnie, z natury mają motywację, ale jeśli jej brakuje, to znaczy, że gdzieś zablokowani.  Jest w nich jakiś opór, blokada, przeszkoda, która hamuje ich działania. W takiej sytuacji nie to jest istotne, żeby ich nakręcić i zmotywować. Dla takich osób większe znaczenie powinno mieć wydobycie, uruchomienie w nich siły spokoju, uporządkowanie wewnętrzne, odblokowanie hamulców. To następnie uruchamia motywację.  Pojawia się ona naturalnie, bo okazuje się, że ludzie chcą, nie mają już przeszkód do działania.

Motywacja, nie taka, nakręcona niezwykle pozytywnymi afirmacjami, emocjami i show (chociaż jest to często potrzebne).  Nawet gdybyśmy chcieli motywować ludzi nakręcając ich  jeszcze bardziej, wciąż dostarczając emocji, to nie jesteśmy  w stanie cały czas funkcjonować na takiej energii. Nasz organizm by tego nie wytrzymał.

Okazuje się ,że w czasach zmian i kryzysów, ludzie potrzebują właśnie siły spokoju, czucia stabilności, bezpieczeństwa. Poczucia, że mogą zaufać  firmie i Tobie, jako pracodawcy . Nie poprzez to, że jesteś guru i wybitnym autorytetem. Tylko poprzez to, że dajesz ludziom coś, czego im w życiu zazwyczaj brakuje – uporządkowanie, które wynika z pewności siebie.

Dziele się tym, ponieważ być może jesteś osobą, która mało ceni siebie. Być może jesteś osobą o cechach bardziej introwertycznych, ale, tak jak ja,  systematycznie pracujesz nad sobą i swoim rozwojem, jednocześnie dbając o harmonię i spokój. Po to stworzyłem takie szkolenie jak ,,Era Introwertyków”, abyś mógł poczuć się wartościowo w sobie, ale również abyś mógł  pokazać tę wartość na zewnątrz. Gdy poznaję osoby podobne do mnie, które, pomimo takiego charakteru inwestują w zmiany i w rozwój, to ja ich podziwiam, bo wiem po sobie, ile to energii odwagi i pracy kosztuje.

Chce żebyś wiedział, że możesz odkryć w sobie pewność i poczucie wartości, pomimo tego, że masz inne cechy niż ci, którzy uwielbiają zmiany i rozwój, którzy są dynamiczni, ekstrawertyczni. Jednocześnie powinieneś uświadomić sobie, że jeśli potrzebujesz motywacji dla swoich pracowników czy współpracowników, to możesz to osiągnąć nie tylko poprzez mówców motywacyjnych. Oni są naprawdę świetni i warto w nich inwestować, ale nie tylko poprzez nich. Dodając energię nie musisz być jedynie żywiołem i duszą towarzystwa. Natomiast, jeśli chcesz i jesteś taką osobą, możesz dawać innym swoją siłę spokoju.

A jakim Ty jesteś typem i jak przekazujesz innym motywację?

Adam Dębowski

Adam Dębowski

Od 2005 roku pomagam ludziom w podnoszeniu ich efektywności osobistej, biznesowej, kompetencji miękkich, uwalnianiu się od wewnętrznych blokad i emocji, a firmom i menadżerom w zmianie i zarządzaniu zespołem. Moja osobowość i wartości bardzo pomagają w prowadzeniu mediacji w firmach, między organizacjami i osobami.

Komentarze

  1. Marcin Kwieciński pisze:

    Ciekawe spojrzenie na introwertyzm, tego rodzaju artykuły zawsze miło się czyta. Sam jestem z natury bardziej zamknięty, niż bym sobie życzył, ale, co ciekawe, zdarzają mi się momenty „przebudzenia”, w których całkowicie się otwieram, jestem spontaniczny i pełen porywającej energii. Uwielbiam ten stan, ale z reguły muszę się postarać, aby go osiągnąć. I to też nie zawsze się udaje. Wewnętrzny spokój może prezentować również osoba ekstremalnie ekstrawertyczna, ale rzeczywiście, to właśnie introwertycy najczęściej emanują spokojem, który zaraża innych.

  2. Piotr Enhap pisze:

    Ja mam wręcz przeciwnie. Jestem ekstrawertykiem do potęgi i… Zawsze się tego bałem. Wręcz zmuszałem się do bycia wewnatrz, refleksyjnie, a niestety zabijało mnie to. Teraz dopiero odnajdije swoja siłę. Widzę, ze przez spokój mogę wiecej osiagnac, jedak realny spokoj odnalazlem dopiero w kontakcie z ludźmi.

  3. Kasia Harutsuki Glow pisze:

    Dobrze wiedziec ze nie jestem jedyna wariatka 😉 Najlepszym spelnieniem i nagroda jest ponowne odnalezienie sie w strefie spokoju, komfortu. Wszelkie wieksze zdarzenia sa mile widziane i odswierzajace, ale kosztuja sporo mobilizacji i energii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *