Jaka jest przyczyna tego, że dajemy sobą manipulować? 

Dlaczego dajemy sobą pomiatać?

Dlaczego wciągamy się w toksyczne relacje?

Jedną z głównych, jeśli nie najważniejszych przyczyn, jest brak pewności siebie.

Gdy brakuje pewności siebie łatwo nami manipulować, ponieważ czujemy się słabsi od innych. Jesteśmy narażeni na dominację osób mniej kompetentnych, ponieważ wycofujemy się z rozmowy i decyzji, pomimo tego, że mamy większą wiedzę i często rację.


Znasz to u siebie?

Znasz bliskich, którzy tak mają?

 

Kiedy brakuje pewności siebie, inni to czują na odległość, wyczuwają po głosie, mowie ciała, mimice twarzy. Często dzieje się to poza ich świadomością. Gdy studiowałem psychologię, natrafiłem na badanie, które wyjaśniało kogo atakują złodzieje czy inni agresorzy. Ofiarami często były osoby, które chodziły mniej stabilnie, szły robiąc mniejsze kroki i stawiały węziej stopy. Postawa ciała była sygnałem dla atakujących, kto będzie łatwiejszym przeciwnikiem. 

 

Im człowiek pewniejszy siebie tym pewniej stawia kroki, szerzej porusza nogami. Nie chodzi tutaj o wielkie różnice. Mówimy o subtelnych centymetrach, które nie są zauważalne na pierwszy rzut oka. Ale wystarczy, że pisząc maila na komputerze delikatnie się wyprostujemy, weźmiemy o 2 sekundy głębszy wdech i już możemy poczuć różnicę w pewności pisania wiadomości do szefa.

 

Ci, którzy pomiatają innymi szukają tych, którymi mogą pomiatać. Dla nich pomiatanie jest sposobem na dowartościowanie się. Skoro mogę mieć nad kimś władzę, to znaczy, że jestem kimś wyżej, kimś więcej. Czucie się wartościowym jest najważniejszą psychologiczną potrzebą. 

 

Jeśli nie mogę czuć się w sobie pewnie przez to kim jestem, co robię, co osiągam, to pozostaje mi umniejszać innym. Żeby to robić muszę znaleźć kogoś, kto da się poniżać, kto nie będzie się wyrywać i stawiać.

 

Takimi osobami są ci, którzy nie czują w sobie pewności, a zarazem nie chcą krzywdzić innych. Stają się więc niedowartościowanymi ludźmi, którzy wchodzą w toksyczne relacje i są jak chorągiewka na wietrze.

 

A konsekwencje tego są przerażające. Mogą doprowadzić do wykorzystywania seksualnego, do bycia bitym, a co jeszcze gorsze – do przyzwyczajania się do tego stanu rzeczy i do myśli: no bije, ale nie codziennie, wykorzystuje mnie, ale przynajmniej mam pracę/mam co jeść. 

 

Czas powiedzieć dość.

Czas pomóc innym powiedzieć dość.

 

Nie zmienimy wielu toksyków, manipulatorów. Ale możemy zmienić w sobie to, co ich do nas przyciągnęło. Naszą słabość.

 

Czas się wzmocnić. Czas odbudować siebie. Czas budować swoją pewność. Większość z nas, łącznie ze mną, potrzebuje trenować swój umysł, aby systematycznie budować swoją pewność. Nie jest ona dana raz na zawsze we wszystkich kontekstach. Chyba, że wypracujemy w sobie zaburzenie narcystyczne 🙂 ale to nie jest dobra droga!

 

Trzeba to robić mądrze, z głową. 

 

Taka Myśl, w ramach 27 #felietondebowskiego.

A jaka jest Twoja Taka Myśl?

Dowiedz się co wpłynie na Twoje zarobki i skuteczność w kolejnych latach

i zwiększ swoje przychody oraz wyprzedź konkurencję

Podaj swoje imię oraz adres e-mail, aby pobrać bezpłatne fragmenty książki „Ściana” i dołączyć do ponad 30 000 osób, które co tydzień otrzymują bezpłatne artykuły z zarządzania, psychologii biznesu i zmiany.

Administratorem Twoich danych osobowych będzie Instytut Liderów Zmian S.C. z siedzibą w Warszawie (00-728) przy ul. Kierbedzia 6/92, NIP: 9512232706, REGON: 141163520. Szczegóły związane z przetwarzaniem danych znajdziesz w Polityce prywatności.

Adam Dębowski

Od 2006 roku pomagam ludziom i firmom w większej skuteczności zarządzania zespołem i zmianą. Wspieram w rozwoju przywództwa i w osiąganiu lepszych efektów w krótszym czasie. Wspieram zespoły w polepszaniu komunikacji i współpracy. Uczę, jak pokonywać opór.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *