Jestem dzieckiem. Gdy tylko dorosnę, będę mógł wreszcie robić to, co mi się podoba. Dorosłem. Jeszcze tylko muszę zacząć zarabiać własne pieniądze. Wtedy już na pewno będę mógł żyć własnym życiem. Zarobiłem. Jeszcze tylko muszę awansować, wtedy już w końcu będę lubić to, co robię. Awansowałem. Założyłem rodzinę. Mam dzieci. Patrzę na nie i myślę: dokąd ta młodzież zmierza. Kiedyś było lepiej. Pamiętam, jak będąc na studiach, patrzyłem na tych z liceum. Byli tacy niedojrzali. Nie to co ja, jak byłem w liceum. Ci z podstawówki, to były dopiero dzieci. A właśnie, moje dzieci. Czekam, aż wreszcie dorosną. W końcu będę mieć czas dla siebie.
Kiedyś było lepiej. Wciąż to pamiętam.
Kiedyś będzie lepiej. Wciąż o tym marzę.
Znasz to? Czasem fakt, takie słowa mają wiele wspólnego z prawdą. I tak, czasem nie mają z nią wspólnego nic.
Jaki z tego morał?
Gdy człowiek jest starszy to patrzy na tych młodszych i myśli: ah to młode pokolenie. U nas to było inaczej, lepiej. Gdy byliśmy w liceum to patrzyliśmy na szkołę podstawową i kręciliśmy głowami. Gdy byliśmy w klasie maturalnej to patrząc na młodsze roczniki myśląc: ale toż to głupsze takie. Gdy jesteśmy rodzicami obserwujemy młodych ludzi i myślimy: dokąd ta młodzież zmierza. Te komputery, smartphony, aplikacje, ehh.
I tak każde pokolenie patrzy w przyszłość i ma nadzieję.
I tak każde pokolenie patrzy na młodsze i ma wrażenie, że jest gorzej.
I raz się udaje i raz nie.
Raz mamy rację, raz nie.
Jaki z tego morał?
Ano taki, że raz jest jakiś morał, a raz go nie ma.
Wszystko zależy od nas, bo to my decydujemy jak myślimy i jak postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość.
Pytanie brzmi: czy nasz sposób myślenia prowadzi do rozgoryczenia i frustracji, czy przeciwnie – do dobrego samopoczucia i osiągania efektów.
Ja sam ciągle łapię się na tym, że mój umysł wciąż płata mi figle wciągając w bezsensowne rozważania czy analizy, z których nie wynika nic. Nie licząc oczywiście pustki lub zmęczenia.
Ich następstwem są oczywiście pułapki prowadzące do marazmu, potknięć i zawodowych porażek.
Tylko skąd to się bierze? Najczęściej obserwuje, zarówno u mnie jak i u moich klientów, jeden bardzo popularny mechanizm. Mechanizm porównywania się – siebie do innych lub innych do siebie. Ten ma lepiej, a tamten gorzej. Ten ma więcej, a tamten mniej. Jemu wyszło, a jemu nie. On jest bogatszy, a on biedniejszy.
I tak wciąż się miotamy. Raz w jedną, raz w drugą stronę. Te nasze analizy porównawcze są jak wirusy. Raz złapane w mgnieniu oka rozprzestrzeniają się po całym organizmie. Jeśli szybko nie zaczniemy się ich wyzbywać, w końcu wypalą nas do reszty.
Na chorobę tę szczególnie narażone są osoby na stanowiskach kierowniczych i menadżerskich. Nie dość, że muszą zmagać się z myślami o swoim życiu, to jeszcze na głowie mają prowadzenie swoich zespołów, projektów, pracowników.
Możesz nie mieć pojęcia, jak wiele analiz przeprowadzasz każdego dnia. Większość z nich odbywa się w Twojej podświadomości, a “na zewnątrz” wychodzą tylko ich negatywne skutki: spadek energii, przybicie, nieokreślony stres, napięcie.
Mając świadomość ryzyka, jakie na Ciebie czyha, powinieneś odpowiednio o siebie zadbać. Poświęcić czas swojej psychice i swoim myślom.
Często ludzie, którzy przychodzą do mnie na coaching lub doradztwo, są już na etapie “ścisku tyłk…”, frustracji, rozgoryczenia. Potem, po kilku miesiącach, czasami latach pracy historia kończy się… awansem. Jak to możliwe? Rozgoryczenie to sygnał od naszego umysłu i ciała, że coś jest nie tak. Jeśli nic z tym nie zrobimy, przejdzie ono w depresje, marazm czy nerwicę. Jeśli zainterweniujemy, zajedzie w nas ogromna zmiana. Frustracja jest jej początkiem. Jeśli zaczniesz odpowiednio na nią reagować, wtedy dokonasz awansu – na wyższy poziom kariery lub na wyższy poziom… po prostu życia.
Aby to osiągnąć proponuję:
- Przestań się porównywać do innych – aby to było możliwe, musisz podjąć decyzję, że z tym kończysz. Nie jest to takie łatwe, ale ja i nasi doradcy jesteśmy po to, aby Ci w tym pomóc.
- Zerwij z głupimi oczekiwaniami – Nie dąż do marzeń, których nie jesteś w stanie spełnić. Nie polegaj na tym, że gdy zmienisz otoczenie, zmieni się także Twoje życie. Spójrz na świat realnie. Zobacz, jaki jest tak naprawdę i co w związku z tym jesteś w stanie zrobić.
- Potraktuj frustrację i rozgoryczenie jako sygnał do zmiany – przeanalizuj konkretne źródła tych emocji. W CVP mówimy, że musisz stać się Alchemikiem Mentalnym bądź Alchemikiem Biznesowym – czyli przekształcać mało pożądany kruszec w wartość. Przykładowo: jeśli zbyt wiele czasu poświęcasz na porównywanie się z innymi, zastąp te momenty rozważaniami nad obszarem, który pozwoli docenić Ci Twoje własne umiejętności.
W związku z dużym zapotrzebowaniem na pracę nad w.w. problemem, stworzyłem elitarny program CVP Elite dla osób, które zarządzają zespołem w swojej firmie lub korporacji. Jest to 6-miesieczna, indywidualna praca połączona z dedykowanymi, wysokiej jakości nagraniami online video i audio. Będą prowadzić Cię one krok po kroku przez konkretne ćwiczenia biznesowe, a spotkania (2 razy w miesiącu po 45minut) pozwolą na jeszcze bardziej spersonalizowane rozwiązania w omawianym obszarze problemu.
A wyróżnić można w nim 3 podstawowe kategorie, nad którymi możemy pracować:
- mentalność i emocje – czyli Twoje osobiste wyzwania
- komunikacja i zarządzanie – czyli wszystkie sprawy z ludźmi
- strategia – czyli Twój sposób działania i system podejmowania decyzji biznesowych
Czy praca nad sobą, swoim myśleniem, swoją karierą ma sens? Oto referencja jednej z moich klientek po cyklu spotkań doradczo-coachingowych:
Współpracę z Adamem rozpoczęłam w momencie dużego rozgoryczenia pracą w korporacji. Brak mi było chęci i energii do jakichkolwiek nowych aktywności. Odczuwałam ogromną potrzebę zmiany, wręcz ucieczki w inną stronę. Wydawało mi się, że moim celem jest znalezienie pomysłu na rozpoczęcie własnej działalności. Już po kilku spotkaniach razem z Adamem odkryliśmy, że prawdziwy problem tkwi w moich wewnętrznych barierach. To one skutkowały poczuciem niepewności i bezsilności, a finalnie spadkiem efektywności.
Adam jest wspaniałym partnerem w przemianie osobistej – jest niezwykle uważny, spostrzegawczy, znający doskonale realia pracy i relacji w korporacji. Jednocześnie jest wymagający i wypychający ze strefy komfortu, dzięki czemu przełomowe momenty we mnie następowały właściwie na każdym ze spotkań.
Praca z Adamem umożliwiła mi zrozumienie moich reakcji, motywów działania, ale też sposobu pracy i typów osobowości moich partnerów biznesowych. Największą wartością po tym czasie jest dla mnie stan niezwykłego spokoju i równowagi wewnętrznej. Nadal pracuję w korporacji, jednak odwaga, której nabrałam w ostatnich tygodniach, zaowocowała awansem i zmianą obszaru odpowiedzialności bliższego moim zainteresowaniom. – Menadżer w firmie Orange
Propozycja:
Jeśli chcesz przyspieszyć swój rozwój jako menadżera, rozwinąć karierę, polepszyć metody zarządzania lub wewnętrznie się uporządkować i złapać oddech – zapisz się na CVP Elite. Dwa razy w miesiącu po 45 minut odbędziesz ze mną indywidualną konsultację przez telefon lub skype. W między czasie będziemy w kontakcie mailowym lub na “whatsapp”. W zaciszu swojego domu, gabinetu albo auta będziesz słuchać nagrań online, które nauczą Cię najważniejszych koncepcji zarządzania sobą i innymi, wzajemnej komunikacji, a także organizacji swojej pracy.
Koszt tego programu wynosi 1370zł miesięcznie.
Ty natomiast będziesz za niego płacił jedyne 970zł netto.
Wypełnij aplikację na: https://adamdebowski.pl/cvp-elite/, a po kilku dniach dostaniesz informację od opiekuna programu CVP Elite czy zostałeś zakwalifikowany.