W dzisiejszym felietonie opowiem Wam o meandrach zawodów, które łączą pasję z pomocą innym. Jeśli marzysz o pracy z ludźmi, chcesz być lepszy w swojej roli terapeutycznej, coachingowej, psychologicznej czy trenerskiej, to ten tekst jest właśnie dla Ciebie.

Rozpoczęcie kariery w tych dziedzinach wymaga nie tylko edukacji, ale przede wszystkim wewnętrznej decyzji. Studia psychologiczne, kursy coachingu czy szkolenia trenerskie stanowią podstawę, ale to nie wystarczy. Fundamentalnym momentem jest uporządkowanie myśli i odpowiedzenie sobie na pytanie: „Czy to jest dla mnie?” Wewnętrzna potrzeba, która napędza nas do pracy z ludźmi, jest niezbędna. Bez niej trudno jest wytrwać w zawodzie, który wymaga ogromnej empatii i zaangażowania. To jak z powołaniem lekarza czy nauczyciela – bez wewnętrznego przekonania trudno sprostać wyzwaniom codziennej pracy.

Nie wystarczy jednak sama wewnętrzna potrzeba. Nawet osoby, które czują powołanie, muszą stale doskonalić swoje umiejętności. Profesjonalne szkoły terapeutyczne, coachingowe czy trenerskie oferują wiedzę, ale to, jak ją wdrożymy w praktyce, zależy już od nas. Ci, którzy nie testują nowych metod, nie eksperymentują i nie wprowadzają innowacji do swojej pracy, nie zdołają utrzymać się na rynku. Konkurencja jest duża, a klienci oczekują doskonałych specjalistów.

Aby odnieść sukces w tych zawodach, niezbędna jest ciągła nauka i otwartość na nowe doświadczenia. To, czego uczymy się w szkołach, jest fundamentem, ale prawdziwe umiejętności rozwijamy w praktyce. Każda sesja z klientem, każde szkolenie to okazja do nauki i doskonalenia swoich umiejętności.

Marzenie o sukcesie zawodowym, zwłaszcza w pracy polegającej na pomaganiu innym, jest naturalne. Kluczem do długotrwałego sukcesu jest umiejętność ciągłego rozwoju i dostosowywania się do zmieniających się warunków rynkowych. Przez pierwsze kilka lat kariery możemy liczyć na polecenia od zadowolonych klientów. Polecenia te dają nam pewność siebie i poczucie stabilności, pozwalając skupić się bardziej na pracy z klientami niż na agresywnym marketingu. Jednak poleganie wyłącznie na tym źródle klientów to strategia krótkoterminowa.

Rynek zmienia się dynamicznie. Pojawia się większa konkurencja, nowe metody pracy, a nawet innowacyjne technologie, takie jak sztuczna inteligencja, które mogą zacząć zastępować niektóre aspekty pracy terapeuty czy coacha. W obliczu tych zmian rozwój osobisty i zawodowy staje się niezwykle istotny. To właśnie on pozwala nam adaptować się do nowych wyzwań i nie tracić na atrakcyjności w oczach klientów.

Podstawą sukcesu jest autentyczne pragnienie pomagania innym. Bez tego fundamentu trudno jest wytrwać w zawodzie, który wymaga tak dużego zaangażowania i empatii. Często słyszę pytania: „Ludzie mówią, że świetnie słucham, zadaję dobre pytania, czy udzielam trafnych sugestii. Czy to oznacza, że powinienem zostać terapeutą?” Moja odpowiedź zawsze wraca do podstaw: czy czujesz wewnętrzną potrzebę? Czy masz pasję do pracy z ludźmi? Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, to jesteś na dobrej drodze. Jednak sama pasja nie wystarczy. Konieczna jest również solidna edukacja oraz praca nad sobą.

Wielu z nas zmaga się z wewnętrznymi konfliktami. Z jednej strony czujemy powołanie, a z drugiej boimy się, że nie mamy wystarczającej wiedzy czy umiejętności. To naturalne obawy, które można pokonać poprzez edukację i pracę nad sobą. Szkoły terapeutyczne, coachingowe, literatura i różne szkolenia są po to, aby wyposażyć nas w niezbędne narzędzia i techniki. Ważnym elementem naszej pracy nad sobą jest również wydobywanie wartości z naszych przeszłych doświadczeń. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele już wiemy i potrafimy. Każda sytuacja życiowa, każde wyzwanie, które pokonaliśmy, jest źródłem cennych lekcji i umiejętności, które możemy wykorzystać w naszej pracy z klientami.

Pierwsze doświadczenia terapeutyczne czy coachingowe, które zdobywamy pracując nad sobą, stanowią cenne przygotowanie do pracy z innymi. Droga, którą przeszliśmy, z jakimi problemami się borykaliśmy i które udało nam się przezwyciężyć, staje się fundamentem naszej pracy. Jeśli przez lata nie doceniałeś siebie, a potem przepracowałeś te problemy, twoi pierwsi klienci mogą mieć podobne wyzwania. To, co sam przeszedłeś, staje się wartościowym zasobem, którym możesz się dzielić.

Często pojawia się również inny problem: „Co ja mam przekazywać? O czym mam uczyć?” To już nie jest kwestia poczucia wartości, lecz braku klarowności w zakresie know-how. Kluczowe jest ułożenie sobie, co chcemy przekazywać innym. Możemy to osiągnąć na dwa sposoby: wydobywanie zasobów ze swojej przeszłości i studiowanie literatury oraz ciągłe dokształcanie się. Jeśli nie posiadamy jeszcze ogromnego doświadczenia, możemy stać się pośrednikami wiedzy. Umiejętność przekazywania informacji jest równie cenna, co posiadanie wiedzy. Możemy uczyć się z literatury, szkoleń i kursów, a następnie przekazywać tę wiedzę innym.

Jeśli czujesz, że ilość problemów przerasta Twoje możliwości, ważne jest, abyś zrobił przerwę. Każdy profesjonalista ma prawo do odpoczynku, urlopu czy L4. To nie oznacza, że nie jesteś dobrym terapeutą – wręcz przeciwnie, umiejętność dbania o siebie jest niezbędna w tej profesji. Zrozumienie własnej potrzeby jest fundamentem. Można nauczyć się wielu technik i przepracować swoje wewnętrzne wątpliwości.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, kim jesteś, aby pomagać innym? Co jeśli nie jesteś wystarczająco kompetentny? Te myśli są naturalne, ale wymagają psychologicznego przepracowania. Wielu z nas obawia się oceniania, niezadowolenia innych. To również można przepracować. Ważne jest, by zaakceptować, że nie jesteśmy idealni. Nie jesteśmy zupą pomidorową ani dolarami, aby podobać się każdemu. Bardzo ważne jest zrozumienie, że profesjonalista zdaje sobie sprawę z własnych ograniczeń i umie je rozdzielić od pracy.

Zastanawiałeś się kiedyś, czy aby być terapeutą, trzeba być idealnym? To mit. Profesjonaliści także mają swoje problemy. Terapia i coaching to nie zawody dla perfekcjonistów, ale dla ludzi świadomych swoich słabości. Ważne jest, aby te słabości przepracowywać i nie przenosić ich na klientów. Podobnie jak rodzicielstwo czy nauczycielstwo — nie trzeba być idealnym, aby to robić.

Proces rozwoju wewnętrznego często aktywuje się poprzez pracę z innymi ludźmi. Kiedy uświadamiamy sobie, że mamy coś do przepracowania, musimy równocześnie pomagać innym i pracować nad sobą. Jeśli czujesz, że jesteś zanurzony w smutku, agresji czy gniewie, potrzebujesz więcej czasu na terapeutyczne szkolenie. Ale jeśli potrafisz normalnie rozmawiać i słuchać ludzi, masz prawo pracować z nimi.

Presja bycia idealnym może być ogromna. Sam miałem wewnętrzną presję, by stać się człowiekiem sukcesu, wielkim mówcą. Jednak ludzie cenią normalnych trenerów i terapeutów, a nie wielkie postaci z traumatyczną przeszłością. Myślałem, że bez traumatycznego dzieciństwa nie będę autentyczny. To była błędna pułapka myślenia, którą musiałem przepracować.

Proces rozwoju osobistego to ciągła praca nad sobą. Rok po roku trzeba się zastanawiać, czy rodzą się nowe wewnętrzne konflikty, które nas blokują. Te rozterki mogą się pojawić po latach pracy. Czy na pewno się do tego nadaję? Czy osiągam efekty? Ważne jest, by te pytania rozważać autoterapeutycznie lub z pomocą terapeuty.

Ewolucja kariery to proces poszukiwań. Moja historia podcastów to przykład, jak rynek się zmienia. Od 2010 roku eksperymentowałem z różnymi formatami na YouTube i w podcastach. Zaczynałem od długich wykładów, które nie odniosły dużego sukcesu. Później przekształciłem je w krótkie formy. Przez lata testowałem różne podejścia, aby znaleźć to, co działa najlepiej.

Moja praca ewoluowała. Od pracy jeden na jeden, przez szkolenia, pracę z firmami, aż po budowanie ekosystemu. Z czasem stałem się bardziej przedsiębiorcą, zarządzającym organizacją. To pokazuje, że trzeba być otwartym na różne perspektywy i stale się rozwijać. 

Każdy z nas ma swoją unikalną drogę. Niektóre rzeczy będą z nami przez lata, inne będą tylko epizodami. Ważne jest, aby być świadomym siebie, słuchać swoich potrzeb i reagować na zmiany w rynku. Rozwój osobisty i zawodowy to ciągły proces, wymagający pracy nad sobą i dostosowywania się do nowych okoliczności.

Sprawdź, czy bycie coachem lub terapeutą jest dla Ciebie.Premiera już jutro – nie przegap nowego odcinka Dębowski Podcast. A dziś podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *