Podczas spotkań towarzyskich na mieście czy na konferencjach, gdy spotykają się przedsiębiorcy, liderzy, menedżerowie czy członkowie zarządów, zazwyczaj chwalą się tym co słychać w biznesie, jakie mają sukcesy, ile zarobili, co wygrali. Pełną prawdę znają prawdziwi przyjaciele oraz terapeuci, coachowie, doradcy, z którymi zarządzający decydują się podzielić pełnym obrazem rzeczywistości.
Poniżej znajdziesz listę 6 “tajemnic” o których wiem od moich klientów, a o jakich nie usłyszysz w normalnej rozmowie.
Dlaczego mogę o tym mówić?
Zaufanie jakim obdarzają mnie moi klienci jest często ogromne. Dzięki temu, że mogą się otworzyć i pracować z tematami osobistymi i biznesowymi, mogą przepracować najważniejsze problemy, a ja mogę się z Tobą dzielić wnioskami z pracy z nimi na blogu.
Zachowanie poufności jest jedną z kluczowych wartości, oczywistych, ale często wymagających potwierdzenia w rozmowie 2-3 razy, że to o czym rozmawiamy nie wyjdzie poza ten pokój.
Nigdy nie ujawniam i nie ujawnię szczegółów, które mogłyby być powiązane z konkretną osobą, czy firmą. Jednocześnie, mając misję edukowania, dzielę się tymi tajemnicami i przedstawiam zestaw 6 prawdziwych najczęściej powtarzających się tajemnic liderów małych i dużych firm.
Dlaczego ludzie nie mówią prawdy?
Zróbmy jednak krok wstecz. Zanim przejdę do tajemnic, kilka refleksji o tym, dlaczego ludzie nie ujawniają pełnej prawdy, gdy pytamy ich: „Jak idzie biznes? / Jak w pracy? / Jak efekty działań”?
Z jednej strony jest to oczywiste. Nie zwierzają się każdemu, bo ktoś może to wykorzystać przeciwko nim. Ktoś, kto nie jest bardzo zaufaną osobą nie musi znać szczegółów. Dbają o swój wizerunek, więc lepiej mówić, że jest świetnie.
Z drugiej strony bywa tak, że nawet bliskim osobom nie pokazują pełnego obrazka. Wstydzą się, uważają, że powinni mieć lepsze rezultaty. Obawiają się oceny i postrzegania jako słabszego. Ale też faktem jest to, że część osób nie chce obarczać swoich znajomych czy bliskich problemami, nie chcą, aby tamci się przejmowali, nie chcą psuć atmosfery, więc koloryzują. Poza tym rozmowy towarzyskie nie są po to, aby przedstawiać strategiczne myślenia i wyzwania.
Co jest ze mną nie tak?
Powodów jest więc wiele. Jednak zbyt silne i ciągłe kolorowanie sprawia, że powstaje u wielu osób wrażenie „wszyscy mają pięknie, a ja jedyny się borykam z…. co ze mną jest nie tak?!?”.
W ten sposób wytwarza się ułuda i zakłamanie, ponieważ większość osób ma jakieś trudności, ale rzadko o nich rozmawia – przecież trzeba być kimś! Mamy więc efekt, który nazwałem kiedyś z klientem „efektem instagrama w biznesie”.
Wiele osób decyzyjnych, poważnych dyrektorów nie ma konta na instagramie, nie „lansuje się” tam, ale wielu z nich robi to samo co wielu instagramowiczów – tyle że na spotkaniach na żywo. Upiększa, ubarwia, pudruje rzeczywistość.
To prowadzi do zakłamania rzeczywistości i poczucia samotności, które wytwarza presję “wszyscy są idealni, tylko ja nie”. Tak kreujemy sobie życie pod publiczkę. A to w rezultacie wypala i człowieka, i biznes.
I żeby było jasne – nie mówię o tym, aby wszystkim i wokół rozpowiadać o swoich problemach.
Ale każdy powinien przemyśleć czy nie ma dość funkcjonowania w zakrzywionej rzeczywistości. W chwili, gdy człowiek odważy się nazwać rzeczywistość przed sobą samym oraz przed inną osobą, otwiera sobie możliwość pracy nad tym, zmiany i przestaje czuć się w tym problemie osamotniony.

6 problemów – tajemnic liderów
Boryka się z nimi wielu menadżerów i przedsiębiorców.
1. Inni na pewno mają lepiej i robią więcej
Nieudany projekt / inwestycja
Często liderzy chwalą się udanymi projektami, ale nie przyznają się do tego, co nie wyszło. Doświadczony człowiek na stanowisku menedżerskim lub przedsiębiorca wiedzą, że większość projektów bywa nieudanych. 1-2 na 10 są tymi, które przechodzą, odnoszą sukces. Ilość błędów jest zawsze większa od sukcesów. Jednak często żyjemy w przeświadczeniu, że powinno być odwrotnie. Są na pewno osoby, które mają takie okresy życia, taki obszar odpowiedzialności, gdzie statystyka jest znacząco lepsza. Jednak gdy spojrzy na się średnią działań wielu lat, statystyka bywa nieubłagana.
No ale przecież inni na pewno mają lepiej, robią więcej, prawda?
2. Nie mówimy tak, bo to przecież nieprawda
Odejście pracowników / problemy rekrutacyjne a zarządzanie
O powiększaniu się firmy czy zespołu chętnie mówi każdy. To świadczy o tym, że menedżer jest skuteczny. To zawsze budzi podziw. Jednocześnie łatwo też mówi się o problemach z pracownikami, gdy przerzuca się winę na nich: “miałem słabego człowieka, więc go zwolniłem / był leniwy, mimo kilku szans nie wykazał się i mu podziękowałem / rynek pracy jest trudny, trudno o dobrych ludzi”. Te słowa oczywiście często mogą być prawdziwe. Nie przeczę. Ale rzadko usłyszymy przemyślenia “odszedł mi człowiek, bo nie umiem zmotywować / straciłem dobrego pracownika, bo nie potrafię zarządzać / nie rekrutuję dobrych ludzi, bo mamy za słabą markę firmy”.
Nie mówimy tak, bo to przecież nieprawda, prawda?
3. Tylko słabi i nieudacznicy mają takie problemy
Poczucie wypalenia i brak własnej motywacji
Podczas spotkań warto się uśmiechać, emanować pewnością siebie i zadowoleniem, być otwartym względem innych. W ten sposób dajemy się bardziej lubić, sprawiamy, że inni czują się dobrze i lepiej nas zapamiętują. Tak buduje się pozytywna opinia na temat naszej osoby. Dlatego też rzadko kiedy powiemy “jestem od tygodnia przybity / nic mi się nie chce / nie mam motywacji do pracy”. Jest to z jednej strony rozsądne, bo po co komuś się żalić i spowiadać. Też rzadko kiedy się uzewnętrzniam z takim tematem. Ale to buduje wrażenie, że nikt nie ma żadnych emocjonalnych wyzwań.
No bo przecież tylko słabi i nieudacznicy mają takie problemy, prawda?
4. Nie każdy musi rosnąć o 50% rocznie!
Wzrost zarobków / przychodów firmy mniejszy niż planowany
Gdy jest wzrost, to się chwalimy. To oczywiste. Ale o stratach nie mówimy. To temat tabu. Jakbyśmy byli postrzegani, gdybyśmy zarabiali mniej niż w roku poprzednim? To jedna z większych wizerunkowych wtop. Unikamy więc tego jak ognia. Liderzy sami w swojej głowie grają liczbami tak, aby nie dopuszczać prawdy do świadomości. Jednak nie każda firma i nie każdy człowiek z roku na rok zarabia więcej o 5-10-30-50-100%. Słyszy się o firmach albo awansach, które fascynują albo wywołują zazdrość i takie pojedyncze plotki tworzą w umysłach ludzi myśli typu “wszyscy rosną gigantycznie, tylko nie ja”.
No bo przecież, każdy musi rosnąc o min. 50% rocznie, prawda
5. Czy zawsze powinniśmy być najlepsi?
Konkurencja / inny pracownik był lepszy
Gdy zdobędziemy wyższe stanowisko lub wygramy z konkurencyjną firmą, to jest się czym chwalić. Ale gdy ktoś nas wyprzedzi, to wywołuje to poczucie gorszości. Dlatego to naturalne, że o tym nie rozmawiamy. No bo czym się chwalić, czym wzmacniać wizerunek na rynku. Trzeba pilnować swojej pozycji. I to bywa rozsądne. Jednak nie za każdym razem będziemy lepsi. Problem w tym, że ambicja na to nie pozwala, nie chcemy, aby tak było. Ale rzeczywistość bywa inna.
No ale przecież zawsze powinniśmy być najlepsi, prawda?
6. Wstyd jak cholera
Wstyd
Każdy w biznesie powinien być pewny siebie, zdecydowany i czuć satysfakcję z wyników. Inne emocje, takie jak obawy, żal, stres nie są akceptowane. Jednak prawdą jest to że jesteśmy ludźmi i przeżywamy takie emocje jak np. wstyd. Oto przykładowe myśli, które tkwią w głowach niejednego lidera:
- wstydzę się, że nie umiem podjąć decyzji od dłuższego czasu. Powinienem przecież to robić szybciej i lepiej. A nie potrafię…
- jest mi głupio, że moi pracownicy są ode mnie lepsi. Powinienem być dla nich przykładem, a oni mnie przerastają wiedzą i sprawnością w wielu rzeczach. Kiedyś było inaczej.
- na kogo ja wychodzę, gdy okazuje się, że nie potrafię na spotkaniach z innymi dyrektorami wypowiedzieć swojego zdania? Czuję się zblokowany.
- aż wstyd mi powiedzieć, ale wolałbym zejść o poziom niżej w organizacji, bo to wszystko co mam teraz mnie przerasta. Jesteś – Adam – pierwszą osobą, której to mówię.
- co powiedzieliby moi pracownicy, jeśli dowiedzieliby się, że korzystam z pomocy coacha i terapeuty. Przecież powinienem być kuloodporny i sam załatwiać swoje problemy.