Co jest źródłem depresji i dlaczego dotyka ona zarówno członków zarządów zarabiających powyżej 100 000 PLN miesięcznie oraz 10-latków? Nawet szczęśliwi ludzie sukcesu, ze zdrowymi rodzinami i relacjami doświadczają depresji. Co trzeba robić, aby nie dopadła ani nas, ani naszych bliskich choroba XXI wieku?


Pracując z wieloma firmami, właścicielami firm oraz dziesiątkami indywidualnych osób dostrzegam systematycznie, jak temat depresji przestał był problemem nielicznych osób, które są zagubione w życiu i przeszły ciężkie traumy. Stany depresyjne czy pełna depresja potrafi dotknąć zamożnych i co ciekawe, szczęśliwych ludzi. Tych, którzy mają rodzinę i tych, którzy wybrali życie wolnego ptaka, cieszącego się z życia.

Pracując z ludźmi od 2006 roku, każdego roku notuję wiele odkryć w swoich wewnętrznych dokumentach, porządkuję tę wiedzę, sprawdzam jej zastosowanie i trafność. Od kilku lat zbieram swoje obserwacje na temat depresji. Oto one. 

Spis treści:

  1. Dlaczego poruszam temat depresji?
  2. Depresja a wypalenie
  3. Moja depresja
  4. Problem depresji na świecie i w mediach
  5. Zmiany na świecie a depresja
  6. Czym jest depresja według Change Value Process
  7. Błędy w procesie depresji
  8. Jakie są źródła depresji – 20 przyczyn
  9. Poziomy szczęścia
  10. Jakie są źródła szczęścia – 20 przyczyn

 

Dlaczego poruszam temat depresji?

Ponieważ jestem zaniepokojony emocjami wielu ludzi, których spotykam na swojej drodze.

Ponieważ jestem zaniepokojony ciągłymi raportami i doniesieniami z mediów (o tym kilka akapitów niżej).

Ponieważ jednym z moich celów pracy doradczo-coachingowej w przywództwie, w biznesie, zarządzaniu jest wspieranie w tworzeniu zdrowych organizacji, zdrowych ludzi, którzy zachowują równowagę między intensywną pracą a spokojem wewnętrznym.

Ponieważ pracując z biznesem zawsze poruszam tzw. Inner Leadership, czyli pracę nad sobą jako człowiekiem, aby stać się lepszym liderem. Aby to było możliwe potrzebujemy mieć w sobie dużo energii, wytrzymałości i odporności. Potrzebujemy wewnętrznych akumulatorów, które będą nas niosły przez duże biznesowe wyzwania. Presja czasu i pieniędzy w biznesie potrafią być przytłaczające.

Dlatego też odkrywanie 20+ źródeł depresji i szczęścia to dla ludzi biznesu, liderów i przywódców odkrywanie 20+ źródeł energii, której potrzebują do wyzwań. Zbyt wiele spotykam osób niezwykłych, mądrych i twórczych, których dopadają różne poziomy depresji. Dlatego wierzę głęboko, że każdy lider w biznesie powinien potraktować ten artykuł jako osobisty fundament leadershipu.

Jednocześnie uważam, że przynajmniej 60% tego, co zawiera lista 20+ źródeł depresji i szczęścia, powinna uczyć szkoła, powinni uczyć nas rodzice. Zbudowanie fundamentów dla naszej psychiki jest najważniejszym celem edukacji do 20-30 roku życia.

W raportach na temat przyszłości mówi się dużo o kompetencjach przyszłości takich jak: współpraca, analityczne myślenie, komunikacja, kreatywność, otwartość na zmiany i szybkie uczenie się nowych rzeczy.
Ale zapomina się o tym, że aby móc to wszystko robić musimy być silni psychicznie, odporni i czuć się ze sobą, w sobie dobrze.

Uważam, że każdy człowiek powinien zrozumieć 20+ źródeł depresji i 20+ źródeł szczęścia, o których piszę w tym artykule. Jest to konieczne dla zdrowego i dobrego życia. Jest to konieczne dla każdego przedsiębiorcy i lidera, aby miał energię do prowadzenia biznesu. Kryzys może dosięgnąć każdego. Nawet jeśli nie doznaje się depresji w pełnej jej postaci, która trwa przez wiele miesięcy, to zaburzenie w kilku z 20+ źródeł depresji i szczęścia może odbierać siły i moc do wyzwań życiowych.

Minimum raz do roku poruszam te tematy, abyśmy pamiętali, że nic nie jest nam dane na całe życie i aby żyć dobrze i godnie potrzebujemy o to nieustannie dbać.

Tym razem pokazuję 20+ konkretnych powodów, które powodują depresję i tym samym 20+ źródeł wyjścia z niej. W mediach głównie słyszymy o statystykach, przepełnionych gabinetach terapeutycznych. Dużo mówi się o tym, czym jest depresja oraz po czym ją poznać: stałe spadki nastrojów, brak sił do działania, brak możliwości cieszenia się nawet z rzeczy, które były dla nas wcześniej źródłem radości, zaburzenia snu, poczucie braku sensu życia, niemożność wykonywania najprostszych czynności.

Za mało mówi się o tym, co konkretnie wpływa na te stany i co konkretnie należy robić, aby z nich wyjść. Nie ma łatwych odpowiedzi, ponieważ każda osoba ma swoją subiektywną przyczynę tego stanu. 20+ źródeł depresji i 20+ źródeł szczęścia to podwalina pod odnajdywanie jej dla siebie.

Jeśli po przeczytaniu uznasz, że ten artykuł jest ważny, udostępnij go bliskim i znajomym. Nie dopuśćmy do tego, aby depresja stawała się główną zmorą młodych i dojrzałych ludzi. Dbajmy o siebie, dbajmy o bliskich.

 

Depresja a wypalenie

W zeszłym roku stworzyłem i udostępniłem darmowy test online, który ma pomóc wychwycić we wczesnym etapie moment wypalenia życiowego, poziom spadku energii i wesprzeć w zadbaniu o czynniki, które wpływają na nasze emocjonalne życie: https://adamdebowski.pl/test-wypalenie/

Od wypalenia zawodowego, życiowego, gorszych nastrojów zaczyna się wiele depresji. Choć co zaskakujące, dla wielu nie jest to jedyna przyczyna. Jeśli chcemy mieć dobre kariery, prosperujące biznesy, dobre życie własne i rodzinne musimy jako jeden z priorytetów potraktować cel: Dbanie o siebie i swoje emocje. Nawet jeśli czujemy się kuloodporni, szczęśliwi, bogaci wewnętrzne i materialnie, to musimy każdego roku dbać o to, aby 40 negatywnych czynników wypalenia było na jak najniższym poziomie, a 40 czynników pozytywnych było na jak najwyższym poziomie.

Zaburzenia w 40 czynnikach wypalenia mogą spowodować brak motywacji, brak energii do pracy lub wypalenie zawodowe. Jeśli to zaburzenie będzie trwało zbyt długo (ponad 3-6-12 miesięcy) i dojdą do tego czynniki depresji (o których poniżej) wtedy, niestety, człowiek może doświadczyć poważnych stanów depresyjnych.

 

Moja depresja

W swoim życiu miałem trzy razy epizody okołodepresyjne. Nie były to na szczęście ciężkie kilkumiesięczne okresy. Doświadczałem silnego spadku nastroju, braku poczucia sensu, braku sił do wstawania z łóżka przez 3-10 dni. Dzięki temu, że wiedziałem lub odkrywałem jak sobie z tym radzić, szybko wychodziłem z tego stanu. Wtedy też zacząłem tworzyć własny model, sposób na to, aby nigdy już takie stany nie powracały. Według tego podejścia pracuję z ludźmi, którzy do mnie trafiają i nie potrafią samodzielnie poradzić sobie z głębokimi emocjami, które w nich tkwią. 

 

Problem depresji na świecie i w mediach

Depresja według WHO (Międzynarodowej Organizacji Zdrowia) staje się od lat jednym z największych problemów na świecie.

Spójrzmy na to, co mówią media.

Onet.pl pisze: Z przedstawionego kilka miesięcy temu raportu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę wynika, że co 10 nastolatek ma za sobą próbę samobójczą. Do psychologów, terapeutów trafiają dzieci i młodzież z depresją, zaburzeniami lękowymi, odżywiania, uzależnione od internetu, pornografii, multimediów.

[…] Dzisiaj poradnie pedagogiczno-psychologiczne są przeciążone pracą. Cały czas brakuje ludzi, pomieszczeń, sal. Na wizytę czeka się kilka miesięcy. W poradni w Wołominie są to cztery miesiące, w Legionowie w styczniu można było zapisać się na kwiecień, a jedna z warszawskich poradni podawała termin „na za pół roku”. Mówimy tylko o diagnozie. Terapia to zupełnie inna sprawa, na nią trzeba poczekać, aż zwolni się miejsce, aż jakieś dziecko ukończy terapię. To może trwać od kilku miesięcy do ponad roku.

[…] Przychodzą nastolatkowie z kryzysami maturalnymi. Przychodzą dzieci i płaczą, bo rodzice wywierają na nich presję dobrych ocen, wzorowych zachowań. Brak im sytuacji rozluźnienia, bo ze szkoły od razu są zawożone na dodatkowe zajęcia. Coraz więcej jest młodzieży z różnymi lękami, a rodzice zamiast z dzieckiem porozmawiać, odsyłają je do psychologa, który za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ma je naprawić i postawić na nogi. Często są to dzieciaki z głęboką depresją, która rozwijała się przez dłuższy czas, a której objawów nikt nie zauważył, ani rodzice, ani nauczyciele czy szkolny psycholog.

Źródło: https://kobieta.onet.pl/zdrowie/stoimy-w-obliczu-katastrofy-jesli-chodzi-o-stan-zdrowia-psychicznego-naszych-dzieci/tm9xyd8

 

Outriders: Ponad ośmiu na dziesięciu nauczycieli twierdzi, że stan zdrowia psychicznego angielskich uczniów pogorszył się od 2017 r. Coraz częściej zdarzają się wśród dzieci i młodzieży stany lękowe, samookaleczenia, zespół stresu pourazowego i samobójstwa. Nauczyciele zwracają uwagę na rosnący poziom stresu wśród uczniów, związany najczęściej z presją wyników egzaminacyjnych oraz sytuacją rodzinną. Zarazem maleją nakłady finansowe na system edukacyjny w Wielkiej Brytanii i wsparcie dla młodzieży potrzebującej pomocy. W ankiecie wzięło udział 8600 pracowników szkół: dyrektorów, nauczycieli i pracowników socjalnych.

Źródło: https://outride.rs/pl/ w Outriders Brief nr. 64  

 

Outriders: Filozof Jean Baudrillard nazywa aktywność w social mediach „rozmyciem prawdziwego życia, co nieuchronnie prowadzi do zobojętnienia”. Życie cyfrowe to tylko fantazje dostarczane nam przez pośredników. W internecie szukamy kogoś, kim pragniemy być, ale nigdy go nie znajdziemy. Rozmywamy się, podglądając innych, a zarazem możemy być wieloma osobami w tym samym czasie na wielu platformach komunikacji. Jest tak wiele sposobów na życie on-line, że w zasadzie nie musimy już być sobą. I właśnie to zagmatwanie nas niszczy, powoduje samotność, zagubienie i depresję.

Źródło: https://outride.rs/pl/ w Outriders Brief nr. 61

 

Zmiany na świecie a depresja

Nasza psychika jest niedostosowana do dzisiejszych czasów. W ciągu ostatnich 10-50 lat skok w sposobie pracy jest gigantyczny. Ilość osób pracujących mentalnie, koncepcyjnie, abstrakcyjnie jest znacząca. To mocno obciąża psychikę człowieka. Kiedyś, gdy ludzie pracowali fizycznie na polu czy w fabryce, ich myśli nie były mocno angażowane. Teraz coraz więcej zawodów wymaga analizy, podejmowania decyzji, komunikacji, współpracy, przewidywania.

Nie zdajemy sobie sprawy, jak dużo energii kosztuje to nasz mózg. Ilość spraw, które mamy na głowie jest większa. Kiedyś za decyzje były odpowiedzialne zarządy. Teraz decyzyjność pozostawia się też w rękach szeregowych pracowników, którzy ponieważ są specjalistami, mają często większę więdzę niż przełożeni.

Kolejne zmiany dotykają kwestii porówywnania się. Kiedyś w szkole czy w pracy porównywaliśmy się tylko z 10-30 osobami w klasie, w biurze. Teraz? Mamy Facebook, Instagram, Musica.ly i mamy setki tysięcy osób, które możemy podglądać, oglądać. Kiedyś mogliśmy udawać przed kolegami, że byliśmy na super wakacjach. Nie było portali, komórek, a nawet kiedyś… aparatów fotograficznych. Teraz, aby się pochwalić, trzeba faktycznie wyjechać, bo przecież inaczej nie wrzucimy zdjęć na Fejsa… lub wykorzystać najnowszą technologię, dzięki której możemy w coraz łatwiejszy sposób, bez znajomości Photoshopa, spreparować zdjęcie, aby umieścić swoją twarz na wybranym obrazku. Po co? Po to, aby móc się pochwalić. Kiedyś mogliśmy się chwalić, jeśli umieliśmy dobrze kłamać i opowiadać historie z wakacji, których nie doświadczyliśmy. Teraz jesteśmy w stanie tworzyć twarde dowody.

Ktoś powie: nie należy się porównywać. Łatwo powiedzieć. Dla 99% społeczeństwa nie porównywanie się, nie ocenianie siebie i innych jest najwyższym poziomem rozwoju świadomości. Potrzeba wielu lat praktyki mentalnej, psychologicznej, duchowej, medytacyjnej, mindfullness, aby umieć ograniczyć mechanizm porównywania się.

Innym niezwykle trudnym mechanizmem jest nadmiar informacji. Kiedyś była szkoła lub praca. Wracało się do domu i było ewentualnie kilka kanałów w telewizji. Teraz w toalecie, w autobusie, na kanapie mamy dostęp do dziesiątek portali informacyjnych, portali społecznościowych i portali VOD. Ilość bodźców, która przechodzi przez nasz system nerwowy jest ogromna. Dlatego w niektórych miejscach na świecie m.in. w Dolinie Krzemowej, część organizacji wprowadza zakaz używania tabletów i komórek do 10 roku życia.

Kiedyś świat dało się jasno wytłumaczyć. Kościół odegrał tutaj ogromnie ważną rolę, tłumacząc jego zasady ludziom. Z biegiem lat jednak, gdy ludzie coraz bardziej odchodzili od kościoła, odchodzili też od światopoglądu, który był tam przekazywany. Pytania niezwykle ważne i trudne dla człowieka: Dlaczego istnieje świat? Skąd pochodzimy? Co jest po śmierci? Co jest dobre, a co złe? zaczęły dla niektórych osób pozostawać bez odpowiedzi.

Bez odpowiedzi na te pytania możemy funkcjonować przez kilka, kilkanaście lat. Jednak w pewnym momencie te pytania ponownie do nas przychodzą. Czy potrafimy na nie odpowiedzieć, skoro nie mamy doktryny, która na nie odpowiada? Jeśli tak, to świetnie. Jeśli nie, to zaczynają się kłopoty. Psychika zaczyna się gubić, błądzić, a to może stać się jednym ze źródeł depresji.

Dawno temu, w tzw. świecie 1.0 było wszystko jasne: masz 8-10 lat, pomagasz rodzinie na roli czy np. w tartaku. Gdy nastał świat 2.0 nastąpiła rewolucja, ale wciąż wszystko było proste. Ścieżka naszego życia była w miarę zrozumiała: najpierw podstawówka, później zawodówka, technikum lub liceum, następnie praca lub studia, a następnie praca. I tak do 65 roku życia. Proste, jasne, uporządkowane.

XXI wiek przyniósł świat 3.0, w którym wszystko jest możliwe i nic nie jest jasne. Kiedyś nie było takiej wolności, ale było bezpieczeństwo i przewidywalność. Teraz jest wolność, ale nie ma przewidywalności i bezpieczeństwa. Poziom niepewności i możliwości jest ogromny. A do tego nasza psychika nie jest tak przygotowana. Niepewność połączona z ilością możliwości wyboru bywa dla większości tak obciążająca, że sam ten fakt jest już jednym z głównych fundamentów pod stany depresyjne, pod stany silnego smutku i strachu.

To wszystko nastąpiło w ostatnich 10-20 latach. Mózg ewoluował przez setki tysięcy lat. Teraz nie nadąża. Oczywiście potrafimy jako ludzie adaptować się do zmian. Ale nie zawsze i nie tak szybko. Możemy sobie z tym wszystkim poradzić, ale pod warunkiem, że zwrócimy uwagę na istotne elementy, które składają się na fundamenty naszej psychiki.


Czym jest depresja według Change Value Process

Change Value Process to moja autorska filozofia i metodologia pracy nad zmianą. Zawiera w sobie zarówno podejście potrzebne do zarządzania zmianą w biznesie, jak i aspekty pracy nad sobą, swoimi CEMKami (cechami, emocjami, mentalnością, kompetencjami). Jednym z ważnych obszarów CVP jest Inner Leadership – czyli głębsza praca nad sobą, zrozumienie siebie, swojej osobowości.

W CVP zawsze staram się opisać zjawiska niezrozumiałe tak, aby rozjaśnić nieoczywiste mechanizmy, aby zrozumieć skomplikowaną naturę ludzką.

Depresja według CVP to głęboki smutek psychologiczny i duchowy, który wynika z głębokiego poczucia braku, pustki, niepewności i zagubienia. Depresja to także poczucie cierpienia, która wynika z tego, że nie otrzymujemy w życiu tego czego pragnęliśmy. Tym samym depresję można zdefiniować jako psychologiczne i duchowe cierpienie. Najgłębszy poziom depresji to stan podświadomego strachu przed decyzjami, działaniami, pracą i życiem.

Mamy więc trzy wymiary depresji: głęboki smutek, poczucie cierpienia, strach. To leży u podnóża depresji, problem jednak polega na tym, że większość osób nie jest w stanie tego zauważyć. Efektem namacalnym, widocznym dla człowieka jest poczucie braku sensu, braku energii, braku chęci do nawet najprostszych czynności.

Patrząc holistycznie, z wymiaru duchowego, możemy powiedzieć, że depresja jest efektem zejścia ze swojej ścieżki życiowej, jest wynikiem życia przez dłuższy czas w niezgodzie ze sobą, swoimi wartościami i (jeśli ktoś w to wierzy) ze swoją duchową ścieżką (w zależności od wiary: duchową ścieżką wyznaczoną przez Boga, los, przeznaczenie, duszę lub nas samych).

Depresja według CVP ma 6 poziomów głębokości, 6 poziomów zaawansowania. Konkretnych źródeł, przyczyn depresji jest minimum 20 i często są one ze sobą powiązane. Depresja zazwyczaj jest efektem skumulowanych w człowieku emocji i myśli, które przez lata ukrywane były w tzw. cieniu, czyli były wyparte lub stłumione. Źródła nie muszą być traumatyczne, ani bardzo silne. Może to być połączenie wielu małych, niezauważalnych na pierwszy rzut oka elementów, które z biegiem lat stały się dla podświadomości człowieka kluczowe.

Depresję nazywam głębokim smutkiem duszy i podświadomości człowieka. Depresja na poziomie 1-6 to ból duszy, to głęboki smutek duszy, który wynika z silnego zboczenia z kursu swojego życia, z zagubienia kluczowych aspektów siebie jako człowieka, z zapomnienia o tym, co dla nas najważniejsze. Na 6 poziomie możemy mieć, niestety, jeszcze do czynienia z zaburzeniami na tle neurologicznym, biologicznym. Przyczyny nie są wtedy stricte psychologiczne, czy duchowe, ale medyczne. Większość jednak stanów okołodepresyjnych i poważnych depresji ma swoje źródło w psychice, emocjach i myślach.

Odwracając 20 źródeł depresji otrzymujemy 20 źródeł szczęścia człowieka, czyli poczucia głębokiej utrzymującej się radości, spokoju, zaufania. O tym w ostatniej części artykułu.

Aby radzić sobie z depresją należy przestrzegać zasad, które są opisane w tym artykule. Gdy doświadczymy depresji poziomu 3, 4, 5, 6 (poniżej wyjaśnienie) często, niestety, samodzielnie nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. Osoby świadome, z metodami psychologicznymi, z metodami coachingu głębi potrafią popracować ze sobą same – do poziomu 3 włącznie. Ale jest zawsze taki moment, gdy potrzebujemy wsparcia. Na początku bliskich, ale od poziomu 3-4 musimy skorzystać z pomocy terapeuty, psychologa lub coacha, który pracuje metodami coachingu głębi, coachingu integralnego, czyli łączy coaching z wiedzą i praktyką psychologiczno-terapeutyczną.

 

Zanim przejdziemy do 20 źródeł depresji oraz szczęścia, spójrzmy na poziomy depresji.
W oparciu o moją wiedzę i doświadczenie w CVP wyróżniam 6 poziomów depresji:

  • 1 Spadki nastrojów i stres.
    Tak naprawdę nie jest to depresja, to po prostu wahania nastroju, które zależą od dnia, trudnego spotkania, wymagającego projektu, czy zmęczenia.

    Dlaczego więc wyróżniam to jako 1 poziom? Wiele osób używa sformułowań typu: “mam depresję”, “mam deprechę” i chcę zwrócić uwagę, że jest to 1 poziom, który może, ale kompletnie nie musi się pogorszyć i przejść w stronę depresji.Ten poziom współcześnie ma większość ludzi. Pęd, presja, praca, rywalizacja, pieniądze, ciągłe zmiany powodują ciągłe napięcia. Mikro napięcia. Czasami nawet niezauważalne.
    Na poziomie 1 kluczowe jest, aby

    • wypocząć
    • dobrze się odżywiać
    • uprawiać sport
    • mieć bliską osobę lub/i mentora, coacha, doradcę, terapeutę, z którą można szczerze omawiać bieżące wydarzenia, emocje, myśli, aby nie doprowadzać do tłumienia w sobie napięć
    • zadbać o podstawowe elementy z obszaru “teraźniejszość” (poniżej)

 

  • 2 Brak motywacji i energii do działania
    Na tym poziomie wyspanie się czy unikanie stresujących spotkań, projektów nie wystarczy. Na 2 poziomie człowiek doświadcza poczucia, że nie chce podejmować wyzwań. Taki stan może wynikać z porażki zawodowej, przegranej w ważnym konkursie. Ten stan może minąć po kilku dniach lub możemy z nim sobie odpowiednimi metodami poradzić w ciągu kilku dni. Jeśli to się nie zadzieje, stan może przejść do poziomu 3. Poziom 2 może polegać na doświadczeniu kilkudniowych lub tygodniowych epizodów. Później często wracamy do życia, pozytywnej energii. Jeśli poziom 2 trwa powyżej miesiąca, może niestety, przejść w poziom 3.

    Na poziomie 2 kluczowe jest, aby

    • wyciągać odpowiednie wnioski z aktualnych i ostatnich wydarzeń
    • mieć bliską osobę lub/i mentora, coacha, doradcę, terapeutę, z którą można szczerze omawiać bieżące wydarzenia, emocje, myśli, aby nie doprowadzać do tłumienia w sobie napięć
    • zadbać o głębsze, ważniejsze niż do tej pory elementy z obszaru “teraźniejszność” (poniżej)
    • zadbać o podstawowe elementy z obszaru “przeszłość” i “przyszłość”

  • 3 Silne napięcia i kumulacja negatywnych myśli i emocji
    Tutaj mamy do czynienia z poważniejszymi emocjami. Efektem tego jest stan, w którym czujemy się źle, przybici, bez energii nawet jeśli wygramy konkurs, dostaniemy premię, urodzi się nam dziecko. Skumulowane, nieprzepracowane myśli i emocje powodują rosnące napięcie, które ciężko jest zrozumieć. Jednego dnia człowiek czuje się dobrze, innego doświadcza silnego napięcia. Potrafi się czasami zmobilizować do wyjścia, do rozmowy, spotkania, ale kosztuje go to bardzo dużo energii. Ten poziom może się utrzymywać 2-4 miesiące. Najcześciej ma postać 3-miesięcznego okresu depresyjnego. Po tym czasie organizm i umysł wielu osób samodzielnie się regeneruje i wzmacnia. Jest jeden warunek: musimy o siebie dbać, rozmawiać z bliskimi, a najlepiej z terapeutą, coachem głębi, psychologiem. Jeśli tego nie robimy, wtedy możemy doświadczać odczuć z poziomu 4 lub, niestety, wejść w poziom 4.

    Na poziomie 3 kluczowe jest, aby

    • zacząć pracować nad kluczowymi elementami z obszarów “przeszłość”, “teraźniejszość”, “przyszłość”
    • mieć bliską osobę coacha, terapeutę, z którą można szczerze omawiać bieżące wydarzenia, emocje, myśli, aby nie doprowadzać do tłumienia w sobie napięć

 

  • 4 Brak sił życiowych i marazm
    Na tym poziomie każdy dzień jest już ciężki. Człowiek ma jeszcze siły, aby posprzątać dom, ale nie ma już energii do pracy. Nie potrafi się zmobilizować. Ten stan potrafi trwać wiele miesięcy, nawet 1-2 lata z okresami poprawy. Jednak nieleczona depresja, bez głębokiej pracy nad sobą może trwać latami i co gorsza przeistaczać się w poziom 5 i 6.

    Na poziomie 4 kluczowe jest, aby

    • skonsultować się ze specjalistą, aby zrozumieć swój stan oraz zacząć pracować pracować nad kluczowymi elementami z obszarów “przeszłość”, “teraźniejszość”, “przyszłość”
    • mieć bliską osobę, z którą można szczerze omawiać bieżące wydarzenia, emocje, myśli, aby nie doprowadzać do tłumienia w sobie napięć

 

  • 5 Ciężka depresja
    To okres, w którym praca psychologiczna nie wystarcza lub nawet bywa niemożliwa. Osoba jest na tyle wycofana, osłabiona, że jakakolwiek rozmowa jest już zbyt dużym wysiłkiem dla umysłu i organizmu. W tym stanie nawet nie ma myśli. Jest zawieszenie, tkwienie. Są czasami momenty w ciągu dnia, gdzie zyskuje się siły na zjedzenie, umycie się. Czasami są dni lepsze, które pozwalają na rozmowę i pracę psychologiczną. Często bez wsparcia psychiatry, który przepisze odpowiednie leki, organizm i umysł mogą sobie nie poradzić.

Na poziomie 5 kluczowe jest, aby

    • skonsultować się ze specjalistą, aby zrozumieć swój stan oraz zacząć pracować pracować nad kluczowymi elementami z obszarów “przeszłość”, “teraźniejszość”, “przyszłość”
    • mieć bliską osobę, która po prostu będzie. Nie trzeba rozmawiać. Trzeba mieć poczucie, że nie jest się samemu
    • podjąć decyzję, czy stosujemy lekarstwa, środki farmakologiczne od psychiatry – czasami to jedyny sposób, aby wzmocnić się psychicznie i móc dalej pracować nad sobą terapeutycznie
    • zaakceptować, że potrzeba kilku tygodni lub miesięcy, aby wyjść z tego stanu i przepracować jego źródła tak, aby depresja nie powracała

 

  • 6 Depresja kliniczna
    To najcięższy stan, który jest wynikiem trwającej depresji 5 poziomu lub, niestety najczęściej, zaburzenia na tle neurologiczno-biologicznym. Na poziomie 6 bez farmakologii osoba nie jest w stanie wstać z łóżka, umyć się, a nawet pójść do toalety. Zaburzenia w mózgu mogą powstać w wyniku wieloletniej depresji poziomu 5. Silne negatywne emocje trwające latami mogą wywołać zmiany w systemie nerwowym.
    Osobiście zawsze wierzę, że nawet wtedy człowiek jest w stanie się wyleczyć i wrócić do pełnego zdrowia, choć realnie może być to dla niektórych bardzo ciężkie do osiągnięcia. Po wyjściu z depresji poziomu 6 będzie musiał przez dużą część życia być uważny, dbać o wiele elementów, aby depresja nie powróciła. Ale zawsze mam wiarę, że jesteśmy w stanie wychodzić z najcieższych stanów.

Na poziomie 6 kluczowe jest, aby

    • skonsultować się ze specjalistą, aby zrozumieć swój stan oraz zacząć pracować pracować nad kluczowymi elementami z obszarów “przeszłość”, “teraźniejszość”, “przyszłość”
    • mieć bliską osobę, która po prostu będzie. Nie trzeba rozmawiać. Trzeba mieć poczucie, że nie jest się samemu
    • zastosować lekarstwa, środki farmakologiczne od psychiatry – czasami to jedyny sposób, aby wzmocnić się psychicznie i móc dalej pracować nad sobą terapeutycznie
    • zaakceptować, że potrzeba kilku miesięcy, a może i lat, aby wyjść z tego stanu i przepracować jego źródła tak, aby depresja nie powracała
    • zaakceptować i zrozumieć, że istnieje scenariusz, w którym prawdą okazuje się, że ten ciężki stan wynika z problemów biologicznych. Być może przez wiele lat nie będzie można wrócić do pełnego zdrowia i należy nieustannie szukać rozwiązań, wsparcia i nie poddać się tej chorobie.

Spotykałem na swojej drodze ludzi, którzy doświadczali w życiu depresji poziomu 4, 5 i 6. Ani terapia, ani leki nie pomagały. Stabilizowały ich stan na kilka miesięcy, ale nigdy nie rozwiązywały problemu, aż do indywidualnego momentu odkrycia. Te osoby opowiadały o kilku kierunkach, które pomogły. Są to subiektywne odkrycia tych osób. Część z nich to moi klienci, część to osoby, które trafiły na innych ekspertów, którzy im pomogli.

Dwóch moich dawnych znajomych opowiadało mi, że spokój w życiu odnaleźli dzięki wierze. Jeden z nich w wierze katolickiej. Zaufanie Bogu, naukom kościoła pozwoliło mu uporządkować wszystko, co było wcześniej źródłem depresji. Drugi zaś odnalazł uwolnienie w wierze buddyjskiej, a bardziej w zasadach buddyzmu i taoizmu.

Trzecia osoba była moim klientem biznesowym, który dwa lata temu pracował ze mną nad lepszym zarządzaniem firmą i ludźmi. W trakcie naszej pracy zeszliśmy na tematy decyzji biznesowych. Okazało się, że części z decyzji nie podejmował od lat, ponieważ był w depresji. Ukrywał to skrzętnie, brał leki przez 3 lata. Była to depresja poziomu 3-4, miewał momenty na poziomie 5. Gdy zagłębiliśmy się w historię jego firmy oraz genezę założenia jej przez ojca i jego relacji z ojcem, wtedy nastąpił proces uwalniania i leczenia – jak to sam nazwał, leczenia duszy. Zaczął żyć swoim życiem, a nie życiem ojca. To było niezwykłe przeżycie.

Czwarta osoba to też mój klient sprzed kilku miesięcy. Jego depresja powracała co roku przez kilka lat. Co roku następowała poprawa, ale ciągle coś wracało. Tak jakby co roku dokopywał się do czegoś ważnego, odkrywał kolejne warstwy źródeł, ale nie udawało mu się dotknąć esencji. W końcu 3 miesiące temu odkryliśmy źródło, które wydaje się być kluczowym fundamentem. Z jednej strony jest to przykład, gdzie depresja może powracać co roku. Z drugiej, że depresja nie znika dopóki nie poznamy pełnej prawdy. Jak to powiedział klient – każdy rok depresji i każda końcówka okresu depresji była dla niego jak szkoła życia, jak wchodzenie na wyższy poziom samoświadomości.

Piąta osoba to znajoma mojego bliskiego znajomego, która uwolniła się od depresji dzięki pracy z terapuetą, na którego trafiła po wielu poszukiwaniach. Jak opowiadała, była u 10 specjalistów, ale żaden do niej nie umiał trafić. Dopiero jedenasty terapeuta był tym, który potrafił ją zrozumieć. Jest to kobieta o charakterze biznes woman. Konkretna, elegancka, ekstrawertyczka. Nie jest łatwym graczem w biznesie, a tym samym nie była łatwą pacjentką.

Zawsze uważała, że wie lepiej. Zawsze analizowała każdy ruch każdego, w tym terapeuty. Zawsze była samowystarczalna. Nigdy nie prosiła o pomoc. Gdy “dopadła” ją depresja, to było jak zderzenie z ciężarówką i piorunem. Nagłe i bolesne, zaskakujące i niezrozumiałe. Patrząc z dystansu poszukiwania tego 11 eksperta to były poszukiwania nie terapeuty, ale poszukiwania jej samej i proces samopoznania.

Oczywiście to jak mówi i co robi specjalista ma znaczenie, ale to ona musiała też dojrzeć, zrozumieć. Jak ona odnalazła po 2 latach spokój i radość wewnętrzną? Poprzez odnalezienie i zaakceptowanie tego, czego nigdy nie rozumiała i czego nigdy nie chciała. Zawsze była samodzielna, szybka, pewna, działająca, skupiona. Nie akceptowała pomocy, spokoju, niepewności, stabilności, luzu i swobody. Źródłem jej wyjścia z depresji była praca nad odkryciem tego, czego nie zaznawała przez dużą część życia. Całe życie była komandosem i generałem, a nigdy nie była surferem na Hawajach. Ufała głównie sobie, nie potrafiła zaufać innym i życiu.


Błędy w procesie depresji

Gdy człowiek doświadcza stanu depresji na poziomie 3-6, często zaczyna się szukać na oślep pomocy – robi to samodzielnie albo razem z rodziną. Czasami rodzina robi to za niego. Jakie są najczęstsze błędy:

  • błędem, którego nie da się już odwrócić, gdy jest się na poziomie 4-6 jest fakt, że człowiek wcześniej nie pracował na sobą, nie poznawał siebie, nie starał się siebie rozwijać, odkrywać na głębszym poziomie. Depresja jest efektem dużych albo subtelnych zaniedbań w swoim życiu emocjonalno-psychicznym. Najlepszym lekarstwem jest zapobieganie.
  • brak akceptacji słabości i pomocy innych. Niektórzy zbudowali taki pancerz w swoim życiu, że pomimo trudności nie dopuszczą nikogo do swoich emocji. Nie akceptują oni faktu, że są słabsi, że sobie nie radzą. Nie przyjmą pomocy, bo będą uważali, że wtedy są słabi. Ciężko nazwać to błędem. Jest to dla wielu system przekonań, na którym budowali całe swoje życie, swoją niezależność, swoje sukcesy. Jeśli tego nie odpuszczą, to proces depresji będzie się wydłużał.
  • depresja jest demonizowana. Kiedyś leworęczność uważano za chorobę, a homoseksualizm za chorobę psychiczną. Wciąż w dzisiejszych czasach depresja uznawana jest przez wielu za temat tabu, jako coś dziwnego, niezrozumiałego. A tak naprawdę depresja na poziomie 1-5 to ból duszy, to głęboki smutek duszy, który wynika z silnego zboczenia z kursu swojego życia, z zagubienia kluczowych aspektów siebie jako człowieka, z zapomnienia o tym, co dla nas najważniejsze.
  • uważa się, że depresję można “załatwić” technikami antystresowymi, pozytywnym myśleniem, metodami coachingu, kontrolą myśli. Oczywiście faktem jest to, że każda z tych rzeczy może pomóc, w szczególności, jeśli mamy do czynienia z poziomem depresji 1-2. Ale jeśli depresja nie mija, potrzebne jest zajrzenie głębiej. Z drugiej strony uważa się, że aby poradzić sobie z depresją, tylko leki i tylko wieloletnia terapia oparta o grzebanie w przeszłości i traumach może pomóc. To druga skrajność, która nie jest prawdziwa w 100%. Są osoby, które będą tego potrzebowały, ale jak spojrzysz na listę 20+ źródeł depresji, zrozumiesz jak wiele aspektów może wpływać na stany depresyjne.
  • idzie się od razu do psychiatry po tabletki. Pamiętaj, że psychiatra to nie terapeuta, to lekarz medycyny, który zna się na organizmie, biologii, ale nie wesprze człowieka psychologicznie. Chyba, że jest psychiatrą i terapeutą jednocześnie. Jeśli chcemy dostać tabletkę, która ma poprawić nastrój, to OK, choć tabletki często mają efekty uboczne. Fakt, że ktoś idzie do psychiatry nie oznacza, że zaczyna proces leczenia, zmiany. Często ludzie liczą na to, że pójście do psychiatry załatwia problem.
  • często osoby doświadczając depresji poziomu 1-3 siegają od razu po tableki. Nie idą do psychologia, terapeuty, coacha głębi, nie pracują nad sobą, ale idą do psychiatry, który nie wesprze emocjonalnie, ale wesprze medycznie. Niektórzy psychiatrzy nawet nie wspominają przychodzącym, że warto spotkać się ze specjalistą od spraw psychologicznych, tylko po prostu wypisują receptę. Czasami tego tylko oczekuje pacjent, ale często sam nie wie, co się z nim dzieje i wtedy brak konsultacji psychologicznych jest dużym błędem. Leki nie załatwiają problemów w depresji na poziomie 1-4, a nawet 5. Mogą być pomoce, mogą często bardzo wspierać, ale nie są rozwiązaniem, nie uleczą przyczyny.
  • osoby doświadczające depresji na poziomie 1-4 potrafią, niestety, radzić sobie z tym stanem poprzez alkohol albo używki. To najszybszy sposób na uzależnienie się. Nawet przy poziomie 1, czyli przy pojawiającym się silniejszym stresie, jeśli będziemy 1-3 razy w tygodniu popijać piwo, whisky albo popalać marihuanę, możemy wywołać u siebie stan uzależnienia. Przyjemność, rozluźnienie, które pojawia się po nawet małej dawce alkoholu sprawia, że organizm zaczyna chcieć więcej.
  • osoba chora na depresję liczy na to, że jej przejdzie. Nie potrafi odróżnić słabszego dnia od głębszego stanu depresji. Czeka dni, tygodnie, licząc, że stan się poprawi. Czasami nawet po 2-3 miesiącach wciąż wypiera fakt, że przeżywa coś cięższego.
  • rodzina, bliscy poklepują po plecach, trzymają kciuki, aby się poprawiło oraz oczekują, że się zmobilizujemy
  • praca psychologiczna polega na rozmowach o obecnych uczuciach – część psychologów i terapeutów jest uczona, że terapia polega w 100% na słuchaniu, rozmowie o aktualnych uczuciach, emocjach. Część specjalistów szuka głównie zrozumienia przyczyn w przeszłości. Zakłada się, że zrozumienie przyczyn uwalnia od problemu. To wszystko prawda, ale tylko częściowa. Bieżące “wentylowanie” emocji oraz zrozumienie przeszłości jest niezwykle ważne. Ale to nie wszystko.

    Dlatego zapraszam do poznania 20+źródeł depresji, a tym samym 20+ źródeł szczęścia człowieka. To pozwoli zrozumieć, o co chodzi tak naprawdę w depresji i w jego przeciwieństwie: w prawdziwym szczęściu. Nie jest to kompletna wiedza, ponieważ każdy z punktów można byłoby opisywać na wiele stron. Celem przedstawienia poniższych źródeł jest zaznaczenie kluczowych elementów, które powinny stać się inspiracją pod dalszą pracę nad sobą i ze sobą.

 

Jakie są źródła depresji – 20 przyczyn

Aby ułatwić zrozumienie przyczyn depresji (a następnie szczęścia) spójrzmy na 3 obszary: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość człowieka. W każdym obszarze prezentuję kilka elementów, które są konkretną przyczyną tego, co czujemy i czego doświadczamy na co dzień.

Depresja może mieć swoje źródło w jednym tylko z poniższych aspektów, jednak najczęściej jest to połączenie minimum 3-4 elementów, które na początku nie są łatwe do zrozumienia i nazwania. Nie każdy element dotyczy każdego człowieka. Nie każdy musi być dla nas ważny. Jest to lista uniwersalnych tematów, nad którymi w swoim życiu oraz w życiu moich klientów pracowałem od 2006 roku.

Podsumowując uważam, że depresja, która nie wynika z zaburzeń biologicznych (hormonalnych, neurologicznych) i ma podłoże psychologiczne bierze się z emocji i myśli, które powodują, że

  • nie akceptujemy istotnych elementów w naszym życiu (nie akceptujemy pracy, porażki, wyborów naszych dzieci)
  • nie pozwalamy sobie na realizowanie naszych potrzeb, pragnień, marzeń i je tłumimy
  • nie dopuszczamy do siebie tego co inne, nowe zmienne (np. nie dopuszczamy zmiany pracy, nie dopuszczamy śmierci bliskiej osoby)
  • kumulujemy w sobie i nie odpuszczamy m.in. złości, gniewu, przeszłości, porażki
  • nie rozumiemy i nie staramy się zrozumieć wystarczająco dogłębnie siebie samych, życia, innych ludzi

 

To wszystko powoduje tworzenie tzw. cienia, czyli tzw. piwnicy podświadomości, w której wszystko co inne, niewygodne ląduje na półkach, w zakamarkach naszego umysłu. Tworzymy tym samym nasze życiowe tematy tabu. Co istotne – nie muszą to być wielkie, traumatyczne przeżycia. Mogą być to początkowo małe, średnio-małe, niezauważalne na pierwszy rzut oka aspekty naszego życia. Gdy nie wyłapiemy tych niuansów, mogą one zacząć pączkować jak drożdże. Gdy zaczną pączkować i nadal ich nie będziemy dostrzegać, wtedy wyleją się i dadzą początek depresji, którą odczuwamy fizycznie. Fakt jest taki, że zaczęła się ona dawno temu.

 

Źródła depresji w przeszłości

  1. Skumulowane emocje z przeszłości
    1. strach/lęk/obawy, gniew, zranienie, poczucie winy, żal, wstyd
  2. Nieuporządkowane wydarzenia z przeszłości
  3. Nieujawnione, nieprzepracowane tematy tabu rodzinne
  4. Nieujawnione, nieprzepracowane tematy tabu osobiste
  5. Stłumione i niezrealizowane marzenia, pragnienia, potrzeby lub/i żal, gniew wynikający z niezrealizowania ich
  6. Poczucie przez dłuższy czas w życiu
    1. braku sensu
    2. poczucia gorszości i niedocenienia
    3. porażki, braku osiągnięć
    4. braku akceptacji porażek, błędów
    5. krytyki od innych
    6. braku zdolności przyjmowania oceny, krytyki ze strony innych
    7. braku akceptacji krytyki, informacji zwrotnej od innych
  7. Brak realizacji tzw. potrzeb uniwersalnych, czyli
    1. brak poczucia kontroli i wpływu
    2. brak akceptacji braku poczucia kontroli i wpływu
    3. brak poczucia bliskości od bliskich
    4. brak poczucia przynależności, więzi z innymi
    5. brak poczucia wartości
    6. brak poczucia rozwoju
    7. brak sensu życia
    8. brak poczucia bezpieczeństwa
  8. Brak spójności z osobowością
    1. np. ekstrawertyczna praca przez lata będąc osobowością introwertyczną
    2. np. introwertyczna praca przez lata będąc osobowością ekstrawertyczną
  9. Brak spójności z wartościami
    1. robienie rzeczy w życiu, w pracy, które są niezgodne z naszym moralnym kręgosłupem
  10. Nie osiągniecie, nie otrzymanie od życia tego czego się pragnęlo i oczekiwało. 
    1. Poczucie, że trzeba było zrezygnować z planów, celów i marzeń na rzecz kogoś albo czegoś.

Źródła depresji w teraźniejszości

  1. Brak akceptacji siebie i swojego życia
    1. nadmiar ambicji, które ciągle tworzą poczucie braku zrealizowanych celów i braku satysfakcji
    2. nadmiar presji z zewnątrz – “musisz x”, “należy y”
    3. porównywanie się z innymi i poczucie, że ciągle nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, że inni są lepsi
    4. perfekcjonizm, skrajne dążenie do poprawiania wszystkiego co się robi i brak zaakceptowania obecnych osiągnięć, standardów
    5. nadmiar kontroli. Kontrolowanie siebie, innych. Życie obawami i potrzeba trzymania ręki na pulsie ciągle i nieustannie.
  2. Tempo pracy
    1. zbyt duża ilość spotkań
    2. za mało snu
    3. zbyt duża ilość decyzji do podjęcia
  3. Skumulowane negatywne myśli (nakręcające się każdego dnia)
    1. krytycyzm wewnętrzny – krytyka siebie
    2. krytycyzm zewnętrzny – krytyka innych, świata
    3. doświadczanie krytyki od innych, nieumiejętność przyjmowania oceny od innych
    4. brak wysłuchania przez bliskich i “wentylowania” bieżących myśli i emocji
  4. Konflikty wewnętrzne
    1. między własnymi pragnieniami a oczekiwaniami rodziny
    2. między własnymi wartościami a osobistymi przekonaniami
    3. między pracą obecną a oczekiwaną
  5. Brak odpowiedniego zadbania o organizm m.in.
    1. zły poziom witamin D, K2, Omega, C,
    2. brak aktywności fizycznej
    3. zaburzona gospodarka hormonalna
  6. Brak brania odpowiedzialność- wycofywanie się z życia, przerzucanie odpowiedzialności na rodzinę, na innych.Nie branie odpowiedzialności za:
    1. siebie
    2. swoje życie
    3. decyzje
    4. pracę
  7. Brak kontaktu z naturą
    1. np. brak spacerów w lesie
    2. np. brak pływania w jeziorze
  8. Nadmierny egocentryzm
    1. Nadmierne skupienie na sobie, swoich korzyściach i ignorowanie potrzeb innych ludzi.
    2. Nie pomaganie innym, a wręcz krzywdzenie innych.
  9. Brak spójności ze sferą duchową
    1. konflikt między własnymi przekonaniami na temat duchowości a przekonaniami rodziny
    2. niejasność własnych przekonań na temat Boga, duchowości
    3. brak kontaktu ze sferą duchową
    4. brak wdzięczności za to, co i kogo się ma (za życie, za siebie, za zdrowie, za rodzinę)
  10. Brak bycia tu i teraz
    1. brak czasu i brak zdolności do wyciszenia myśli i bycia obecnym w stanie “alfa”
    2. ciągłe myślenie, nadmiar analizowania przeszłości i przyszłości, tematów i wątków w życiu
  11. Brak poczucia kim się jest
    1. brak zdolności odpowiedzenia na pytania: Jaki jestem? Kim jestem?
    2. brak subiektywnego poczucia siebie, które tworzy wrażenie “nie czuję się dobrze w swojej skórze”, “nie czuję się dobrze w swoim życiu”, “nie wiem czego chcę i czego potrzebuję”

 

Źródła depresji w przyszłości

  1. Brak jasnej ścieżki przyszłości
    1. poczucie zagubienia, niepewności, lęku o przyszłość “co będę robił w przyszłości”
    2. niepewność “jak sobie poradzę”
    3. strach “nie dam rady, nie umiem”
  2. Nadmierne zamartwianie się o własne
    1. zdrowie
    2. finanse
  3. Nadmierne zamartwianie się o
    1. bliskich
    2. zdrowie
    3. finanse
    4. dom
  4. Brak jasnego porządku świata, życia, śmierci. Brak odpowiedzi na egzystencjalne pytania
    1. Dlaczego istnieje świat?
    2. Skąd pochodzimy?
    3. Co jest po śmierci?
    4. Co jest dobre, a co złe?
  5. Brak zaufania.
    1. do siebie
    2. do bliskich
    3. życia.

 

Życzę Ci, aby źródeł depresji było jak najmniej w Twoim życiu. Jednocześnie pamiętaj, że wszystkich 20+ źródeł nie da się przepracować w ciągu kilku dni, a nawet miesięcy. Wiele możemy dokonać w ciągu roku, ale fakt jest taki, że proces wychodzenia z depresji poziomu 3-4 trwa nawet 1-2 lata. Wychodzenie z depresji poziomu 5-6 może trwać ponad 2 lata.

Piszę “nawet” lub “może” bo zawsze wierzę, że są osoby, które potrafią tego dokonać szybciej. Jest to możliwe. Jednocześnie warto zaakceptować fakt, że jest to czasami kilkuletnia praca. Podczas tej podróży kolejne miesiące będą dawały znaczące zmiany. Jednak trwałość efektów zależy od tego, jak realnie będziemy zmieniać nasze życie i podejście do niego w kolejnych miesiącach i latach. Życie co pewien czas mówi “sprawdzam” i musisz wyłożyć karty na stół.

Jednocześnie czas powrotu do siebie, czas wyjścia z depresji zależy mocno od naszej życiowej dojrzałości, od dojrzałości naszej świadomości siebie. W Change Value Process oraz swojej książce pt. “Ściana” opisuję bardzo ważną koncepcję Etapów Ewolucji Osobistej. Mówi ona o tym, że to jak radzimy sobie z każdym problemem, zależy od etapu na jakim jesteśmy. Nie będę teraz opisywał całej tej koncepcji, ale zaznaczę, że są osoby, które doświadczając depresji na poziomie 1-4 mogą niemal tego nie zauważać. Czują się źle i to po nich widać, ale nie dociera do nich, że jest jakaś przyczyna i że jest to coś innego niż silne zmęczenie z powodu niewyspania…

Dopiero tąpnięcie życiowe i doświadczenie depresji poziomu 5-6 sprawi, że uświadomią sobie, że coś jest nie tak. Są też tacy, którzy rozumieją, że mają problem, ale niewiele zrobią. Będą narzekać, wyżalać się, ale nie będą szukali pomocy. Wśród nich będą tacy, którzy będą rozmawiać z bliskimi, a nawet ze specjalistą, ale będą to rozmowy o codzienności, o codziennych wyzwaniach i emocjach. Będą gotowi na tzw. klasyczną terapię, która opiera się o prosty (choć dla nich trudny) dialog o tym, czego aktualnie doświadczają. Są to bardzo ważne rozmowy. Kluczowe dla tych osób. Bez tego nie pójdą dalej. Jednocześnie taka forma pracy zajmie 12-36 miesięcy. Czasami nie da się tego przyspieszyć. Czasami to jest ich droga.

Są też tacy, którzy będą ciągle zadawać pytanie “dlaczego mnie to spotyka?”, ale nie będą szukać rozwiązania. Są tacy, którzy będą szukać odpowiedzi, sposobów wyjścia, ale nie zagłębią się w siebie, w swoje życie na tyle, aby realnie coś zmienić. Te wszystkie osoby potrzebują wielu miesięcy lub lat, aby w ogóle zacząć pracę nad sobą, nie mówiąc tu o wyjściu z tego stanu. Dopiero ci, którzy zaczną szukać rozwiązań i stosować określone odkrycia w swoim życiu mają szansę na wygraną.

Na proces wyjścia i zdrowienia ma wpływ także nasza osobowość, to na ile mamy cierpliwość do rozmów, zadbania o siebie i na ile mamy nawyk poświęcenia czasu dla siebie. Niezwykle ważne są także nasze przekonania na temat pracy nad sobą. To co pisałem o błędach, braku akceptacji swojej słabości i pomocy innych będzie wydłużało proces zdrowienia. Te wszystkie zmienne mają ogromny wpływ na to, jak ludzie radzą sobie z terapią.

 

Jakie są źródła szczęścia

Odwróćmy teraz 20 źródeł depresji i zobaczmy, co z perspektywy psychologii integralnej jest źródłem szczęścia. Każdy z punktów wymaga subiektywnego spojrzenia i osobistej refleksji. Każdy człowiek rządzi się tymi samymi prawami, ale żaden człowiek nie jest taki sami. Każdy z nas potrzebuje tych 20+ elementów do szczęścia, ale w różnym stopniu i na różnych etapach życia.

Wiele osób, które doświadczają traum w życiu z psychologicznego punktu widzenia ma podstawy do tego, aby doświadczyć depresji. Jednocześnie jeśli zadba o wiele z tych 20+ źródeł może wyjść na prostą i odnaleźć spokój, a nawet szczęście w życiu. Podsumowując wszystkie poniższe punkty człowiek potrzebuje: akceptacji, zrozumienia i docenienia przeszłości, akceptacji, zrozumienia i docenienia obecnego życia i siebie, akceptacji, zrozumienia i docenienia przyszłości.


Jednocześnie wiele osób (to może wydawać się kontrowersyjne) będzie potrzebować doświadczyć depresji. Nie dlatego, że mieli ciężką przeszłość, ale po to, aby na nowo odkryli i zrozumieli siebie. Mniej więcej połowa osób, z którymi pracowałem i osoby, które doświadczały stanów okołodepresyjnych lub depresji nie miały konkretnych, jasno określonych wydarzeń z przeszłości. Proces terapii i coachingu głębi był dla nich niemal jak proces narodzin na nowo, był odkryciem siebie na nowo. Pomimo ciężkości tego procesu, zrozumieli po czasie, że to było po coś.

Aby nie doprowadzać do takich momentów warto dbać o 20+ czynników szczęścia – w swoim życiu oraz w życiu swoich dzieci. Nie jest to łatwe, nie jest proste. To praca na całe życie. Ale mam bardzo silne wrażenie, że jednym z celów naszego życia jest zrozumieć tę skomplikowaną układankę złożoną z 20+ elementów.

Poziomy szczęścia w CVP

Zanim przejdziemy do  20+ źródeł szczęścia spójrzmy na 6 poziomów szczęścia według CVP, czyli poziomów głębokości i pełni jego odczuwania. Tak samo jak depresja ma swoje poziomy zaawansowania, tak samo pozytywne odczucia mają różne wymiary i poziomy intensywności.

  1. Przyjemność i optymizm
    1. Plusy: pozytywne myślenie, dobre myśli związane z obecnymi sytuacjami, pracą, relacjami.
    2. Zagrożenia: niekoniecznie możemy tutaj odczuwać poczucie wartości i spokój. Pojawiają się co pewien czas obawy o przyszłość. Wracają też nieprzepracowane emocje z przeszłości. Wielokrotnie mogą pojawiać się pułapki ego: porównywanie się, nadmierna ambicja, hype (hajp), amok.
  2. Satysfakcja i entuzjazm
    1. Plusy: poczucie zadowolenia z tego kim się jest, co się ma i posiada. Dobre uczucia trwaja dłużej niż na poziomie 1.
    2. Zagrożenia: te emocje są zależne od efektów, jakie osiągamy. Jeśli brakuje wyników, finansów, pozytywne emocje mogą opadać.
  3. Duma z osiągnięć
    1. Plusy: głębszy poziom satysfakcji, zdrowe poczucie dumy i własnej wartości.
    2. Zagrożenia: emocje nie są tak chwiejne jak na poziomie 1-2, ale mogą być narażone wciąż na pułapki ego – czyli porównywanie się czy nadmierną ambicję.
  4. Poczucie wdzięczności i radości
    1. Plusy: poczucie głębokiego zadowolenia, a tym samym głębszej wdzięczności za życie
    2. Zagrożenia: zagrożeń jest znacznie mniej. Ego zaczyna się wyciszać, emocje z przeszłości są w ogromnym stopniu uwolnione. Tutaj zaczyna się faktyczne doświadczanie szczęścia. Są to narazie momenty, chwile – krótsze albo dłuższe. Głównym zagrożeniem jest brak zadbania o wszystko, co do tej pory się budowało. Możemy popaść w myślenie, że wszystko jest już dobrze i wszystko jest gwarantowane. Musimy pamiętać, aby zawsze dbać o to, co ważne. Nic nie jest dane z góry i na zawsze.
  5. Poczucie akceptacji i spełnienia
    1. Plusy: nie tylko doświadczamy wdzięczności, ale też głębokiego poczucia sensu, tego co działo się i obecnie ma miejsce.
    2. Zagrożenia: nie ma jeszcze pełnej akceptacji tego, co się może wydarzyć. Pojawia się czasami stres wynikający z obaw o przyszłość, choć nie są to silne emocje, które wybijają człowieka.
  6. Pełne autentyczne szczęście
    1. Plusy: połączenie miłości, spełnienia, spokoju, akceptacji do wszystkiego co się wydarzyło, wydarza i ma się wydarzyć. Istnieje tutaj uwolnienie od cieni, blokad, przeszłości. Osoba ma w pełni ujarzmione ego.
    2. Zagrożenia: Można powiedzieć, że ten poziom nie posiada zagrożeń, ponieważ jest najwyższym poziomem świadomości. Nawet jeśli w życiu pojawia się choroba, śmierć bliskiego, problemy finansowe osoba potrafi sobie z tym radzić. Ponieważ człowiek jest człowiekiem istnieje zagrożenie, że zrobi krok wstecz do poziomu 5 czy 4. Ale raczej nie jest możliwe, aby popaść nagle w depresję. Głównym zagrożeniem dla ludzi jest tutaj „ułuda 6 poziomu szczęścia”. Wiele osób medytuje, wyjeżdża na piękne wyspy, do Indii, zawierza życie Bogu i doświadcza stanów ekscytacji, uniesienia. Jeśli robią to płytko, mają wrażenie, że zrozumieli wszystko, mają pełny spokój. Odrzucają materię, pieniądze, świat współczesny. Negują kapitalizm, korporacje i wszystko, co nie jest źródłem spokoju i szczęścia. Z mojej perspektywy jest to stan „odlotu”, nieuziemiony stan „hajpu duchowego”, który prowadzi do błędnych ocen siebie i swojego życia. Takie osoby czują, że są ponad przyziemnymi sprawami. Nie potrafią wtedy zadbać o rzeczy codzienne. Szukają tylko tego, co sprawia im przyjemność. To nie jest prawdziwy poziom 6 szczęścia. To samooszukiwanie, tworzące potężny cień, który będzie bolesny w skutkach.

 

20 źródeł szczęścia

Źródła szczęścia w przeszłości

  1. Uwolnione emocje z przeszłości
    1. uwolnione emocje takie jak: strach, gniew, zranienie, poczucie winy, żal, wstyd
    2. czucie spokoju, akceptacji, siły zamiast powyższych emocji
  2. Uporządkowanie wydarzeń z przeszłości
  3. Ujawnienie i przepracowanie rodzinnych tematów tabu
  4. Ujawnienie i przepracowanie osobistych tematów tabu
  5. Zrealizowanie marzeń, pragnień, potrzeb lub akceptacja niezrealizowania ich
  6. Poczucie przez dłuższy czas w życiu
    1. sensu tego, co się robiło
    2. docenienia
    3. akceptacji inności
    4. akceptacji porażek, potknięć, błędów
  7. Realizowanie tzw. potrzeb uniwersalnych, czyli
    1. czucie kontroli i wpływu na swoje życie
    2. akceptacja tego, na co nie mamy wpływu
    3. poczucie bliskości od bliskich
    4. poczucie przynależności, więzi z innymi
    5. poczucie wartości
    6. poczucie rozwoju
    7. poczucie sensu życia
    8. poczucie bezpieczeństwa
  8. Spójność z osobowością
  9. Spójność z wartościami
  10. Osiągnięcie w życiu tego czego się pragnęlo i oczekiwało lub/i pełna akceptacja braku zrealizowanych planów
    1. Brak poczucia, że trzeba było zrezygnować z planów, celów i marzeń na rzecz kogoś albo czegoś.

Źródła szczęścia w teraźniejszości

  1. Akceptacja siebie i swojego życia
    1. Poczucie satysfakcji z osiąganych celów i akceptacji braku realizacji postawionych celów. Rozumienie, że nie na wszystko ma się wpływ.
    2. Radzenie sobie z presją z zewnątrz – “musisz x”, “należy y” – zdolność odpuszczenia i świadomość, że ważne jest kierowanie się swoimi zasadami i nie ranienie innych.
    3. Nie porównywanie się z innymi i poczucie, że jesteśmy wystarczająco dobrzy, że robimy to, na co mamy wpływ i na ile nas stać. Akceptacja tego, że inni są lepsi. Rozumienie i czucie, w czym jesteśmy dobrzy.
    4. Brak perfekcjonizmu, zaakceptowania obecnych osiągnięć, standardów.  Zdolność do szlifowania, uczenia się, doskonalenia z jednoczesnym odczuwaniem satysfakcji i wdzięczności za to, co się ma, co się zrobiło.
  2. Dopasowanie tempa pracy
    1. odpowiednia ilość spotkań
    2. odpowiednia ilość snu
    3. adekwatna do naszych możliwości ilość decyzji do podjęcia
  3. Spokój w myślach, zdolność opanowywania pojawiających się negatywnych myśli. Nie kumulowanie negatywnych myśli, nie nakręcanie się każdego dnia.
    1. docenianie siebie, czucie wdzięczności i eliminacja nadmiernego krytycyzmu wewnętrznego
    2. zdolność do realnego patrzenia na rzeczywistość, do realnej oceny wydarzeń w swoim życiu
    3. spojrzenie realno-pozytywne na świat, brak krytycyzmu zewnętrznego, brak ciągłego krytykowania innych, świata, zdolność realno-pozytywnego patrzenia na świat
    4. bycie wysłuchiwanym przez bliskich i “wentylowanie” bieżących myśli i emocji
  4. Spójność wewnętrzna, czyli brak konfliktów wewnętrznych
    1. między własnymi pragnieniami a oczekiwaniami rodziny
    2. między własnymi wartościami a osobistymi przekonaniami
    3. między pracą obecną a oczekiwaną
  5. Odpowiednie zadbanie o organizm m.in.
    1. odpowiedni poziom witamin D, K2, Omega, C
    2. odpowiednia aktywność fizyczna
    3. odpowiedni poziom hormonów w organizmie
  6. Branie odpowiedzialności – nie wycofywanie się z życia, branie odpowiedzialności za:
    1. siebie
    2. swoje życie
    3. decyzje
    4. pracę
  7. Zdrowy egocentryzm
    1. Dbanie o siebie i dbanie o innych na zdrowych zasadach
    2. Pomaganie innym w takim zakresie w jakim jest to możliwe i spójne wewnętrznie
  8. Odpowiedni kontakt z naturą
    1. np. spacery w lesie
    2. np. pływanie w jeziorze
  9. Spójność ze sferą duchową
    1. jasne przekonania na temat duchowości i brak silnego konfliktu rodzinnego w tym temacie
    2. jasność własnych przekonań na temat Boga, duchowości
    3. odpowiedni, spójny ze sobą kontakt ze sferą duchową (jeśli osobiste przekonania tego wymagają)
  10. Bycie tu i teraz
    1. zauważanie małych elementów każdego dnia
    2. bycie uważnym na człowieka
    3. bycie uważnym na naturę
    4. przebywanie w stanie “alfa”, czyli stanie wyciszenia bez zbędnych myśli
  11. Poczucie kim się jest
    1. zdolność odpowiedzenia na pytania: Jaki jestem? Kim jestem?
    2. spójne, silne subiektywne poczucia siebie, które tworzy wrażenie “czuję się dobrze w swojej skórze”, “czuję się dobrze w swoim życiu”, “wiem czego chcę i czego potrzebuję”

Źródła szczęścia w przyszłości

  1. Posiadanie jasnej ścieżki przyszłości lub akceptacja braku jasnej wizji przyszłości
    1. poczucie rozumienia “co będę robił w przyszłości” lub akceptacja i spokój w sytuacji braku jasności
    2. pewność w tym “jak sobie poradzę” lub poczucie “wszystko się ułoży”
    3. spokój, pomimo myśli “nie dam rady, nie umiem” lub poczucie pewności “dam radę, umiem”
  2. Brak nadmiernych zmartwień o 
    1. swoje zdrowie
    2. swoje finanse
  3. Brak nadmiernych zmartwień o
    1. rodzinę
    2. zdrowie bliskich
    3. finanse  bliskich
      A tym samym zdolność akceptowania tego, na co nie mamy wpływu. Zdolność zaufania innym i pozwolenia im żyć zgodnie ze swoimi wartościami. Zdolność do rozmawiania z bliskimi o naszych troskach, dzielenia się swoimi opiniami, ale bez wchodzenia „z butami” w ich życie.
  4. Jasność w postrzeganiu porządku świata, życia, śmierci. Jasność odpowiedzi na egzystencjalne pytania lub poczucie akceptacji w przypadku braku odpowiedzi:
    1. Dlaczego istnieje świat?
    2. Skąd pochodzimy?
    3. Co jest po śmierci?
    4. Co jest dobre, a co złe?
  5. Poczucie zaufania
    1. do siebie
    2. do bliskich
    3. życia

Życzę Ci z całego serca, aby jak najwięcej źródeł szczęścia było w Twoim życiu.

Jeśli uważasz, że ten artykuł jest ważny, udostępnij go bliskim i znajomym. Nie dopuśćmy do tego, aby depresja stawała się główną zmorą młodych i dojrzałych ludzi. Niech rozwój cywilizacji, rozwój technologii i dobrobyt nie idzie w parze z problemami psychologicznymi i emocjonalnymi. Dbajmy o siebie, dbajmy o bliskich, dbajmy o balans.

Jeśli jesteś w trudnym momencie życia i nie wiesz jak sobie poradzić ze swoimi emocjami w życiu, w rodzinie w pracy, to pamiętaj, że możesz skorzystać z naszej pomocy, konsultacji, coachingu, terapii. Napisz do nas: kamila@adamdebowski.pl

 

Dowiedz się co wpłynie na Twoje zarobki i skuteczność w kolejnych latach

i zwiększ swoje przychody oraz wyprzedź konkurencję

Podaj swoje imię oraz adres e-mail, aby pobrać bezpłatne fragmenty książki „Ściana” i dołączyć do ponad 10 000 osób, które co tydzień otrzymują bezpłatne artykuły z zarządzania, psychologii biznesu i zmiany.

Administratorem Twoich danych osobowych będzie Instytut Liderów Zmian S.C. z siedzibą w Warszawie (00-728) przy ul. Kierbedzia 6/92, NIP: 9512232706, REGON: 141163520. Szczegóły związane z przetwarzaniem danych znajdziesz w Polityce prywatności.

Adam Dębowski

Adam Dębowski

Od 2006 roku pomagam ludziom i firmom w większej skuteczności zarządzania zespołem i zmianą. Wspieram w rozwoju przywództwa i w osiąganiu lepszych efektów w krótszym czasie. Wspieram zespoły w polepszaniu komunikacji i współpracy. Uczę, jak pokonywać opór.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Avatar Jakub pisze:

    Świetny i potrzebny art! Jeśli napiszesz o tym książkę – chętnie kupię. Tym bardziej, że interesuje mnie czy masz jakieś sposoby na uwalnianie emocji z przeszłości?

    1. Adam Dębowski Adam Dębowski pisze:

      Dziękuję. Cieszę się, że trafia do Ciebie.

      Co do sposobów na uwalnianie emocji. Jak najbardziej. Od wielu lat pracuję z ludźmi na uwalnianiem emocji z przeszłości, porządkowaniem jej.
      Jeśli chcesz skorzystać z pomocy napisz do nas: kamila@adamdebowski.pl i Kamila przedstawi Ci szczegóły.

      Zazwyczaj pracuję poprzez 4-8sesji, każda odbywa się co 2-3 tygodnie na żywo w Warszawie albo w formie skype/messenger (video i audio).

  2. Avatar Beata pisze:

    Witam. To jest ogrom przydatnej wiedzy w pigółce. Prosty i czytelny język, łatwy do zrozumienia szczególnie dla tych w depresji. T prostota najbardziej jest potrzebna. Informacje i zalecenia wzbudzają zaufanie chorej osoby co do tego ile prawdy jest w tym co czytają. Stąd łatwiejsza droga aby zacząć coś działać., coś robić, zacząć szukać profesjonalnej pomocy i wdrażać proces leczenia siebie, wyzbywania się swoich lęków. Bardzo dziękuję. To było dla mnie bardzo pomocne. Przekonałam si~, że nie jestem na straconej pozycji, że jest duża szansa na wyjście z dołka emocjonalnego 😀

    1. Adam Dębowski Adam Dębowski pisze:

      Trzymam kciuki abyś wprowadziła zmiany potrzebne do wyjścia z dołka! Jeśli to do Ciebie trafia to na pewno krok po kroku albo nawet większymi krokami odnajdziesz drogę do siebie i swojej energii!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *