Nasze życie coraz bardziej przypomina film sf. Coraz więcej spraw załatwiamy przecież we wszechobecnej sieci Internet: począwszy od zamówienia ulubionej pizzy, przez wybór wakacyjnej wycieczki po wszelkie opłaty.

To samo dotyczy także naszego życia zawodowego. Szczególnie teraz, w okresie pandemii, firmy rekrutują nowych pracowników przy pomocy spotkań odbywanych online, a kiedy już ich zatrudnią, to wykonują oni swoją pracę przy własnym biurku. Mają tam przecież komputer podłączony do Internetu i bez kłopotu odnajdą wszelkie potrzebne sobie informacje a potem prześlą do szefa – także pracującego przy własnym, domowym biurku – efekty swojej pracy via poczta e-mail.

Zniknęły także ograniczenia dotyczące wielkości przesyłanych plików. 20 lat temu mogło to być zaledwie 2 – 3 MB, obecnie „ciężar“ przesyłek mierzy się w GB.

Prostym następstwem tej sytuacji jest przeniesienie do sieci całego życia zawodowego – oczywiście w tych obszarach gospodarki, gdzie jest to możliwe. Firmy transportowe muszą przecież nadal wysyłać w trasy swoje pojazdy z ładunkiem, jednak cała związana z tym logistyka, przyjmowanie zleceń i płatności za nie odbywa się już w sieci.

W tej sytuacji coraz większym zainteresowaniem cieszą się nowe techniki cyfrowe, przy pomocy których można budować lojalność klientów – jednym z najważniejszych narzędzi stają się tutaj popularne media społecznościowe.

Także życie towarzyskie przeniosło się już w dużej części do mediów społecznościowych i nasz świat zaczyna opierać się na budowaniu społeczności wirtualnej – nie tylko w biznesie, ale także w życiu prywatnym.

Więc skoro wszystko robi się online, digital, cyfrowe, to na co nam inni ludzie?

Wciąż nie wszyscy przedsiębiorcy są gotowi do stawienia czoła temu wyzwaniu naszych czasów. Nie rozumieją, że im szybciej podejmą takie działania, tym większe korzyści mogą dzięki temu osiągnąć. Że nie chodzi tu już o pytanie: czy?, nawet nie: kiedy?, ale: JAK to mogę zrobić jak najszybciej, jak najlepiej?

I gdy jedni już działają w internecie, inni dopiero do tego dojrzewają, to pojawia się równolegle inne wyzwanie: kontakt z ludźmi, człowiekiem, osobą. Bo nawet jeśli będziemy nowocześni i damy radę odnaleźć się w świecie wirtualnym, to pytanie jak to wpłynie na nasze relacje i czy są potrzebni nam ludzie wokół, skoro można już rozmawiać z Siri, Alexą i innymi sztucznymi inteligencjami? Bo może lepiej pójść w świat wirtualny? Unikniemy wtedy takich zachowań jak na obrazku tego artykułu? Po co się męczyć z ludźmi, skoro będzie można mieć niedługo robota, który będzie dla nas miły?

Jeśli mnie znasz, to wiesz, że zawsze jestem zwolennikiem drogi środka, balansu pomiędzy dwoma skrajnościami. Jestem ten od łączenia. I tam gdzie jedni idą w cyfrę, a inni od niej odchodzą, ja zadaję sobie pytanie, jak te światy połączyć. Bo ani nie uciekniemy od sci-fi w naszej teraźniejszości, ani nie odejdziemy od kontaktu z człowiekiem.

Zawsze gdy szukałem rozwiązań na nietypowe sytuacje inspirowałem się najlepszymi, a jednocześnie analizowałem potrzeby naszych klientów, a także wsłuchując się w siebie, w swoją kreatywność i nieszablonowe myślenie. W ten sposób przyjrzyjmy się tematowi problemu relacji w dzisiejszym świecie.

Zacznijmy od inspiracji, jakie płyną od wiodących i znanych firm: Coca-Cola, Apple i Red Bull – światowej klasy przedsiębiorstwa mające pomysł na tworzenie więzi z klientem.

Kreatywność Coca-Coli

Producent jednego z najpopularniejszych napojów na rynku utrzymuje się na nim już ponad 100 lat, a niemal każdy świadomy użytkownik telewizji zna ich reklamy świąteczne, które stały się niegdyś marketingowym strzałem w dziesiątkę, kojarzącym się wielu osobom z tym okresem.

O utrzymywanie ciągłego zainteresowania swoimi produktami i nieustanny rozwój w budowaniu swojej społeczności dba Hub, czyli centrala social media firmy, która mieści się w Atlancie. To właśnie z tego miejsca zarządza się ponad 30 oddziałami lokalnymi na całym świecie, 600 kontami w mediach społecznościowych, a także liczne grono pracowników nieustannie analizuje wiele statystyk, które każdej minuty pojawiają się w związku z aktywnością użytkowników w social mediach.

Firma zawsze tworzy ciekawe reklamy, które nawet wzruszają. Sponsoruje kluby sportowe i pomaga dzieciom z całego świata rozwijać talenty m.in. piłkarskie.

Oczywiście Coca-Cola jest jedną z tych kontrowersyjnych firm, sprzedających na masową skalę napoje, które obiektywnie nie są zdrowe. Ilość cukru uzależnia. Wspaniałe reklamy oszukują nasze zmysły i zachęcają do picia napojów wpływających na tycie milionów klientów.

Ale abstrahując jednak od tego, to czego możemy się nauczyć od Coca-Coli, to zdolność do wzbudzania emocji, to umiejętność tworzenia inicjatyw, które w ramach idei i w ramach marki łączą ogromne rzesze ludzi i fanów.

 

Sukces marki Apple

Każda premiera nowego modelu marki Apple wiąże się z gigantycznymi kolejkami osób pragnących stać się jednymi z pierwszych posiadaczy kolejnego urządzenia z charakterystycznym jabłkiem, by móc wyróżnić się spośród znajomych i być cały czas na topie. Jest to w dużej mierze zasługa starannego zbudowania społeczności wokół tej marki, która wzajemnie pozytywnie recenzowała kolejne produkty, a dla większości konsumentów iPhone stał się czymś więcej niż sprzętem, zabawką – właściciele zaczęli się z nim identyfikować i traktować jak istotną część swojego wirtualnego życia.

Zamknięte konferencje dla najważniejszych klientów fascynują fanów od lat. Idee Steve Jobsa “Think Different” i “Think Big” (myśl inaczej, myśl w dużych kategoriach) do dziś są istotnymi zasadami w biznesie, które wprowadzane są przez wielu. Cel Jobsa “tworzyć piękne produkty” również stał się jedną z przewag konkurencyjnych. Przez wiele lat mało kto rozumiał sens tworzenia ładnych komputerów. Jednak to Jobs miał rację.

Jak powiedział główny bohater w filmie “V jak Vendetta” idee są kuloodporne. Idee Jobsa takie są. One stały się nie tylko narzędziem marketingowym, ale spoiwem, które połączyło wielu fanów, przez lata nazywanych nawet “wyznawcami” czy “ewangelistami”.

I tego możemy nauczyć się od Apple. Jeśli będziemy szukać i tworzyć idee większe niż my sami, wtedy będziemy tworzyć społeczność oraz relacje znacznie bliższe i znacznie bardziej zażyłe.

Promocja marki poprzez styl życia – sukces Red Bulla

Swoją przemyślaną i odnoszącą duże sukcesy na rynku światowym zarówno w budowaniu społeczności, jak i sprzedaży produktów strategię odkrył także Red Bull. Sposobem na dotarcie przede wszystkim do młodych ludzi jest od lat promowanie zabawy i luźnego stylu życia, który jednoznacznie kojarzy się z tą marką.

Harmonijnie podąża za tym sponsoring chociażby wydarzeń sportowych, co łącznie zazębia się w społeczność zaangażowanych odbiorców młodych ludzi, korzystających przede wszystkim z mediów społecznościowych.

Firma od lat kieruje się hasłem “Red Bull doda Ci skrzydeł”, czyli postawiła na promowanie odwagi, wolności, rywalizacji oraz oczywiście: energii.

To czego możemy nauczyć się od Red Bulla to nie tylko promowanie wydarzeń (co robi każda wielka marka), ale promowanie konkretnych cech wśród swoich fanów i klientów. Coca-Cola promuje emocje. Apple idee. Red Bull cechy.

To bardzo ciekawa mieszanka. Po to ludzie też potrzebują grup i społeczności. Potrzebujemy przynależeć do kogoś, do czegoś, ponieważ potrzebujemy przeżywać dobre emocje, rozwijać siebie, swoje cechy osobowości oraz potrzebujemy inspiracji, energii, która płynie z zaangażowania w coś, co jest większe niż my sami i pomaga nam rosnąć.

Wielkie firmy widzą te potrzeby i poprzez odpowiednie działania marketingowe angażują ludzi, czyniąc z nich fanów, a następnie klientów.

Jednak nawet najlepszym firmom ciężko jest osiągnąć jedną najważniejszą rzecz, która związana jest z jedną z najważniejszych potrzeb ludzkich: potrzeba więzi, bliskości, przynależności. Aby to było możliwe nie możemy być klientami produktu: puszki, komputera czy butelki, potrzebujemy razem z ludźmi się spotkać, rozmawiać i wspólnie wspierać.

To dzięki życiu we wspólnotach niewielkie grupki homo sapiens, rozproszone na Ziemi, miały szansę na przetrwanie. I dlatego ta potrzeba uczestniczenia we wspierającej się wzajemnie wspólnocie jest zapisanym w genach spadkiem dawnych czasów.  Takimi „wspólnotami“ są obecnie niezawodowe kluby sportowe, zrzeszające miłośników danej dyscypliny grających na przykład co niedziela w piłkę nożną albo żeglujących po jeziorze.

Taką „wspólnotą“ jest także klub kibiców danej zawodowej drużyny piłkarskiej, ale też na przykład partia polityczna, w której ludzie uczestniczą dla wspólnego popierania danego programu działania na niwie publicznej. Wspólnoty mogą być zatem dosyć „kameralne“, mogą jednak także obejmować niemałe grupy ludzi – członków danego społeczeństwa. Zależy to zawsze od tego, jak wiele osób będzie zainteresowanych realizowaniem określonego kierunku działania.

 

W grupie siła, w ludziach moc

Wszystkie powyższe rozważania prowadzą nas do najważniejszych pytań: Czy posiadasz grupę ludzi w swoim życiu, która tak Cię stymyluje? Czy w swoim życiu masz ludzi wokół siebie, z którymi kierujesz się ważną ideą, którzy rozwijają Ciebie, Twoje cechy osobowości, z którymi przeżywasz emocje? Czy masz poczucie więzi i wsparcia od ludzi wokół Ciebie? Czy możesz z obecnymi osobami wokół Ciebie porozmawiać na każdy ważny, trudny dla Ciebie temat? Czy w świecie coraz bardziej online posiadasz przestrzeń na spotkania, które wnoszą coś więcej niż gapienie się youtuba, tiktoka? Czy nawet jeśli oglądasz wartościowe materiały video to, czy idziesz krok dalej? Czy masz możliwość dyskusji, wymiany myśli?

Jeśli tak, to gratuluję. To źródło ogromnego szczęścia.

Jeśli jednak choć w 10-30% czegoś Ci brakuje, to koniecznie pora wyruszyć na poszukiwania grupy ludzi, społeczności, która tę lukę wypełni. Pytanie tylko czego (jeśli w ogóle) Ci może brakować? Czego szukasz? Czego potrzebujesz?

Obserwując moich klientów od 2006 roku, w 2020 roku doszedłem do wniosków, na podstawie których stworzyłem KLMC czyli Klub Leadership Mindset Community. Społeczność ludzi, którzy szukali czegoś więcej niż to, co mieli do tej pory.

Zanim dołączyli do Klubu LMC, brakowało im:

  • możliwości porozmawiania na tematy psychologiczne
  • wymiany myśli w kwestiach zawodowych i biznesowych
  • systematycznej inspiracji
  • poczucia, że są ludzie, do których można zadzwonić, napisać i zapytać o radę
  • przynależności do wartościowej grupy ludzi o podobnych wartościach życiowych
  • pozytywnej mobilizacji do działań i do zmian w życiu

To wszystko doprowadziło mnie do powołania naszej społeczności internetowej – aby każdy, kto czuje taką potrzebę, mógł spotkać się online i wymienić poglądy na ważne tematy, albo też zwyczajnie i po ludzku pogadać.

Nazwaliśmy ją Klub Leadership Mindset Community, do którego zapraszamy:

  • przedsiębiorców, którzy chcą rozwijać swoje firmy
  • właścicieli firm i menadżerów, którzy docierają do ściany i szukają nowych rozwiązań
  • ambitne osoby, które chcą osiągać konkretne rezultaty i cele
  • osoby, które chcą lepiej wykonywać swoją pracę i piąć się do góry
  • dyrektorów i prezesów, którzy chcą zwiększać przychody firmy i budować przewagę konkurencyjną
  • osoby, które szukają ludzi podobnych do nich samych – ambitnych, skoncentrowanych na celu i osiągnięciu sukcesu
  • osoby, które chcą zdobywać elitarną wiedzę niedostępną nigdzie indziej
  • osoby, które szukają inspiracji
  • osoby, które rozumieją, że skończył się czas zarządzania “twardą ręką” i czas na nowe “mądrzejsze” podejście
  • tych z Was, którzy chcą poznać ludzi, którym mogą zaufać i z którymi mogą nawiązać współpracę
  • tych z Was, którzy lubią networking, chcą poszerzać swoją sieć kontaktów
  • osoby, które chcą uczyć się od praktyka biznesu i doradcy z ponad 14-letnim doświadczeniem i konkretnymi, mierzalnymi wynikami
  • osoby, które szukają wsparcia w rozwoju biznesu, marki i social mediów
  • absolwentów szkoleń i Szkół Instytutu Liderów Zmian, którzy chcą dalej się rozwijać i poszerzać swoje kompetencje

 

Nasz sukces mierzymy sukcesem naszych Klubowiczów. Klub Leadership Mindset Community składa się ze wszystkich kluczowych elementów potrzebnych do połączenia wyższej skuteczności i efektywności z balansem i równowagą. Klub LMC to wyjątkowa społeczność przyszłych i obecnych liderów, przedsiębiorców, menadżerów i osób nastawionych na rozwój osobisty i biznesowy.

Jeśli chcesz poznać pełen charakter Klubu, wszystkie korzyści i rytm działań w każdym miesiącu zapraszam na: https://adamdebowski.pl/klub-lmc/

Dowiedz się co wpłynie na Twoje zarobki i skuteczność w kolejnych latach

i zwiększ swoje przychody oraz wyprzedź konkurencję

Podaj swoje imię oraz adres e-mail, aby pobrać bezpłatne fragmenty książki „Ściana” i dołączyć do ponad 30 000 osób, które co tydzień otrzymują bezpłatne artykuły z zarządzania, psychologii biznesu i zmiany.

Administratorem Twoich danych osobowych będzie Instytut Liderów Zmian S.C. z siedzibą w Warszawie (00-728) przy ul. Kierbedzia 6/92, NIP: 9512232706, REGON: 141163520. Szczegóły związane z przetwarzaniem danych znajdziesz w Polityce prywatności.

Adam Dębowski

Adam Dębowski

Od 2006 roku pomagam ludziom i firmom w większej skuteczności zarządzania zespołem i zmianą. Wspieram w rozwoju przywództwa i w osiąganiu lepszych efektów w krótszym czasie. Wspieram zespoły w polepszaniu komunikacji i współpracy. Uczę, jak pokonywać opór.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *