Ludzie zajmujący wysokie stanowiska: managerowie, liderzy, osoby, które nie mogą pozwolić sobie na chwile słabości albo takie, które muszą być nieustannie pozytywnie nastawione, coraz bardziej narażone są na stres i napięcia, które mogą nieść niepożądane skutki w ich psychice i życiu. Dane statystyczne pokazują nam, że samobójstwo wśród kadry managerskiej to problem, który stale wzrasta. Ponad połowa managerów na Zachodzie bierze leki uspokajające bądź nawet mocne psychotropy. Powodem jest ilość stresu i napięć, których jest zbyt dużo dla człowieka.
W czasach kryzysu, który rozpoczął się mniej więcej w 2009 r. gabinety terapeutyczne były wypełnione po brzegi – w tym nie tylko pacjentami, którzy chcieli jakoś poradzić sobie z codziennym stresem, ale też tymi, którym po głowie realnie chodziło samobójstwo z przyczyn zawodowych.
Ta przerażająca nas rzeczywistość pokazuje, jak szybko zmienia się nasza cywilizacja.
Patrząc na zmiany pod kątem wyzwań i psychiki człowieka można dostrzec, że coraz więcej osób boryka się z problemami mentalnymi.
Uważam, że taki stan rzeczy wynika z tego, że statystycznie więcej pracujemy głową, a nie ciałem, więc ilość obowiązków, które ma głowa, ilość danych do przetworzenia jest tak duża, że system nerwowy człowieka, zwyczajnie nie jest do tego przygotowany.
Świat się jednak nie zmieni, jego wymagania nie zmaleją i trzeba odnaleźć sposób na radzenie sobie z tym.
Poszukiwanie sposobu
Radzenie sobie z przerostem informacji i wymagań oparte jest o poszukiwanie źródła przeciążeń umysłu.
Większość osób popadających w stany okołodepresyjne czy depresje, kończy swoje związki czy biznes i zaczyna zażywać silne środki farmaceutyczne (chyba nie trzeba mówić, że zdecydowanie się na środki antydepresyjne to lepsze wyjście niż samobójstwo), ponieważ przez kilka, kilkanaście lat kompletnie nie zdawała sobie sprawy, że istnieje coś takiego jak stres, jak konflikty wewnętrzne w nim funkcjonujące, które w nim były i trwały.
Z drugiej strony ludzie, którzy działają w biznesie muszą być pewni siebie i pozytywnie nastawieni, a to sprawia, że często nie mogą pozwolić sobie na chwile słabości przed pracownikami, przełożonymi i przez to budują się w nich bardzo silne napięcia.
Oczywiście są osoby tzw. nisko reaktywne, które są odporne, mają silny system nerwowy i przez długi czas potrafią sobie radzić z bardzo silnym stresem. Uprawiają sport albo dobrze się odżywiają i tym niwelują napięcia, ale… granica odporności jest cienka i często jej nie zauważają.

Emocje zaczynają się w nich odkładać i mówią, że nie mają żadnego problemu ze swoją głową czy ze swoim umysłem. Podchodzą do swoich słabości i frustracji na zasadzie wypierania problemów i zaburzeń, mówiąc: przecież nie jestem chory.
Natomiast statystyki pokazują, że te osoby, które nie są świadome swoich problemów, coraz bardziej zaczynają w nie popadać.
Zadbaj o swoją psychikę!
Wniosek jest więc następujący: jednym z istotnych kluczowych elementów strategicznych w Twoim własnym funkcjonowaniu jest dbanie o swoją kondycję psychiczną.
Zaznaczę, że nie poprzez poszukiwanie terapeutycznych problemów, tylko przez poszukiwanie tego, co można zmienić, ulepszyć, żeby osiągać lepsze wyniki i przestać ciągle odbijać się od ściany.
Mogę to porównać do działu sprzedaży, w którym każdego roku zastanawiamy się co zrobić, aby osiągnąć lepsze wyniki oraz poszukujemy lepszych rozwiązań na zaistniałe problemy i błędy. Podobnie powinniśmy postępować z naszym umysłem.
Jeżeli chcemy mieć długofalową energię, efektywność, to tak jak w dziale sprzedaży, tak w swojej głowie warto samemu sobie zrobić taki rekonesans, wydobyć to, o co powinienem zadbać w sobie, a do tej pory nie dbałem.
Samobójstwo menadżera
Bardzo często okazuje się, że towarzyszą nam lęki, obawy i opory, ale jako twierdzą managerowie nie dopuszczamy ich do siebie i nie zdajemy sobie z nich sprawy. Nie naprawimy ich i nie odkryjemy, jeżeli wewnętrznie nie zadamy sobie pytania:
– co mógłbym we mnie zmienić lub wzmocnić, co zauważyliby ludzie i zespół, z którym współpracuję?
Jesteśmy za to przyzwyczajeni do zadawania takich pytań weryfikujących na zewnątrz, pytając o to:
– co wymaga poprawy w dziale?
– w jaki sposób firma może osiągnąć lepszy wynik?
– co należy dać ludziom?
Rzadko kiedy tak ważne pytania są zadawane “do wewnątrz” przez osoby na stanowisku lidera. Dzieje się tak między innymi dlatego, że ludzie bagatelizują takie pytania, bądź stawiają je w sposób nieprecyzyjny, przez co samobójstwo, jako zjawisko wśród kadry managerskiej, niestety jest dość częste…